Starcia z policją na ulicach Wrocławia. Lecą petardy. Użyto armatek wodnych

11.11.2019 20:18
Wrocław
fot. Grażyna Wiatr/ Radio ZET

Marsz narodowców we Wrocławiu przekształcił się w regularną bijatykę z policją. Uczestnicy rozwiązanego zgromadzenia nie chcieli się rozejść. W stronę funkcjonariuszy poleciały petardy. Jeden z policjantów został ranny.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Miejscy obserwatorzy we Wrocławiu rozwiązali marsz narodowców (Marsz Polaków) po antysemickich hasłach, odpaleniu petard i rac. Uczestnicy nie chcieli się rozejść.

Zobacz także

Po rozwiązaniu marszu narodowców we Wrocławiu policjanci apelowali do uczestników o rozejście się. Po 20 minutach, wobec braku reakcji, policja użyła armatek wodnych.

Zobacz także

Kordon policji zepchnął manifestantów w stronę ul. Pomorskiej. Z tłumu manifestantów w stronę policjantów rzucano petardy, poleciały też puste butelki. Jeden z funkcjonariuszy został ranny.

Kamil Rynkiewicz z biura prasowego dolnośląskiej policji powiedział PAP, że policja zaprowadziła porządek w miejscu, gdzie marsz został rozwiązana. "Nadal prowadzimy jednak działania związane z tym zgromadzeniem, dlatego nie możemy podać liczby osób zatrzymanych. Zatrzymane zostały osoby najbardziej agresywne" - powiedział. Rynkiewicz nie chciał również na razie podać informacji o osobach rannych w tym zdarzeniu.

RadioZET.pl