Zamknij

Groził śmiercią Trzaskowskiemu. Prokuratura umorzyła sprawę

19.06.2020 17:04
Rafał Trzaskowski
fot. PAP

Umorzone zostało postępowanie ws. mężczyzny, który groził, że zabije kandydata na prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego – poinformowała w piątek poznańska prokuratura. 41-letni poznaniak jest ciężko chory. Prezydent Warszawy zrezygnował ze ścigania sprawcy gróźb.

We wtorek mężczyzna opuścił areszt. Reprezentujący Tomasza G. adwokat podkreślił, że mężczyzna żałuje tego co zrobił, nie miał zamiaru i nie byłby w stanie zrealizować swoich gróźb.

3 czerwca mężczyzna zadzwonił do Kancelarii Prezydenta RP i powiedział, że zabije Rafała Trzaskowskiego. Informację o groźbach Służba Ochrony Państwa przekazała policji. Poinformowany o nich został też prezydent Warszawy. Złożył zawiadomienie o przestępstwie i wniosek o ściganie sprawcy. Tego samego dnia 41-latek został zatrzymany; usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych. Podejrzany przyznał się do winy; trafił do aresztu.

Poznań. 41-latek groził śmiercią Rafałowi Trzaskowskiemu

Po tym, jak w tym tygodniu do prokuratury wpłynęło oświadczenie pełnomocnika prezydenta Warszawy o wycofanie wniosku o ściganie podejrzanego Tomasza G. prokurator wydał zarządzenie o cofnięciu tego wniosku i uchylił tymczasowy areszt. Prokuratura zapowiedziała też, że ze względu na brak wniosku o ściganie postępowanie zostanie umorzone.

Zobacz także

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował PAP w piątek, że poznańska prokuratura zatwierdziła w czwartek postanowienie KMP w Poznaniu o umorzeniu dochodzenia. Dodał też, że stosowna informacja została już przekazana stronom. Reprezentujący 41-latka mec. Jerzy Szajkowski mówił, że mężczyzna "przeprasza prezydenta Trzaskowskiego, nie chciał tego wszystkiego zrobić, dziękuje mu za to, że ten wniosek został cofnięty".

Zobacz także

Media informowały wcześniej, że 41-latek cierpi na rzadkie schorzenie genetyczne - pląsawicę Huntingtona. Ma też astmę, jaskrę, chore stawy i płuca. "Gazeta Wyborcza", podała, że po zapoznaniu się z opisaną na jej łamach sytuacją mężczyzny Rafał Trzaskowski zdecydował o rezygnacji ze ścigania mężczyzny, który mu groził.

Rafał Trzaskowski komentuje sprawę: pan Tomasz nie jest złym człowiekiem

To była nasza wspólna praca: jako obrońcy kontaktowaliśmy się z pełnomocnikami pana prezydenta, zawiadomiliśmy o fakcie przebywania w areszcie osoby bardzo chorej RPO, który również podjął pewne działania w tym zakresie. Do sukcesu dołożyła się też Gazeta, dzięki której publikacjom uważniej pochylono się nad tą sprawą

– powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową mec. Jerzy Szajkowski. Do sprawy odniósł się już również Rafał Trzaskowski, który środę w mediach społecznościowych:

Pan Tomasz nie jest złym człowiekiem. Stał się natomiast ofiarą propagandy nienawiści, która dzień w dzień sączy się z ust polityków PiS i z TVP. To nie jego należy karać, to z tą propagandą należy skończyć. Cieszę się, że Pan Tomasz jest już w domu

- napisał Kandydat Koalicji Obywatelskiej w nadchodzących wyborach prezydenckich. 

RadioZET.pl/PAP