Zamknij

Gorąco między PiS a Porozumieniem Gowina. Koalicja wisi na włosku

04.05.2020 22:54
Jarosław Gowin
fot. JACEK DOMINSKI /REPORTER

Nadal nie jest jasne, czy Prawu i Sprawiedliwości uda się zebrać sejmową większość, aby móc przegłosować ustawę o wyborach korespondencyjnych. Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski zapowiedział dziś, że jeżeli posłowie Porozumienia zagłosują w Sejmie przeciw tej ustawie, to będą musieli opuścić klub parlamentarny.

- Jeśli posłowie Porozumienia zagłosują w Sejmie przeciw ustawie o głosowaniu korespondencyjnym będą musieli opuścić klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczoną Prawicę - powiedział PAP szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Na słowa Sobolewskiego ostro zareagował wiceszef klubu PiS i poseł Porozumienia Michał Wypij. - Zaznaczam, że wybory 10-go maja nie były objęte umową koalicyjną. W Zjednoczonej Prawicy to my jesteśmy tą stroną, która dotrzymuje swoich zobowiązań. Nie stawiajmy ultimatum, szukajmy porozumienia - napisał na Twitterze.

wypij
fot. Twitter

Wybory korespondencyjne. Porozumienie Gowina poprze ustawę PiS?

W Senacie znajduje się obecnie specustawa autorstwa PiS, uchwalona 6 kwietnia, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego.

Zobacz także

W poniedziałek trzy połączone komisje senackie zarekomendowały Senatowi odrzucenie w całości tej ustawy. Będzie ona teraz rozpatrywana na plenarnym posiedzeniu Senatu, który zbiera się we wtorek. Następnie ustawa wróci do Sejmu, jeśli senatorowie zgłoszą poprawki lub przyjmą wniosek o odrzucenie w całości specustawy. W Sejmie do odrzucenia ewentualnego sprzeciwu lub poprawek Senatu wymagana jest bezwzględna większość głosów - o jeden głos więcej, niż wszystkich pozostałych głosów (przeciw i wstrzymujących się). Obecnie klub PiS liczy 235 posłów, spośród których 18 to posłowie koalicyjnego Porozumienia.

Liczymy jednak na to, że zarówno szef Porozumienia Jarosław Gowin jak i jego posłowie nie zapiszą się w historii jak poseł Władysław Siciński, który swoim liberum veto zerwał obrady Sejmu.

- dodał polityk PiS.

Zobacz także

Wyjście Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy oznaczałoby, że PiS straci większości w Sejmie. "Jesteśmy gotowi na każdy wariant" - zaznaczył Sobolewski.

Zobacz także

Dopytywany, czy w takiej sytuacji PiS będzie rozważało zarządzenie przedterminowych wyborów parlamentarnych, Sobolewski odparł: "wszystkie scenariusz są możliwe".

Zgodnie z zarządzeniem marszałek Sejmu Elżbiety Witek wybory prezydenckie mają odbyć się 10 maja.

RadioZET.pl/ PAP/ Twitter