Gowin na szarym końcu na listach PiS. Brak „jedynki” to celowe zagranie?

13.07.2019 19:47
Wybory parlamentarne 2019. Dlaczego Gowin nie dostał "jedynki"?
fot. RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER

Wybory parlamentarne coraz bliżej, a do połowy sierpnia prezydent Andrzej Duda musi ogłosić termin głosowania. W sobotę "jedynki" na listach PiS na jesienne wybory przedstawił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jedni dopytują, dlaczego wśród nich nie pojawił się wicepremier Jarosław Gowin. Inni sugerują, że to bardzo dobrze przemyślane działanie.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Warszawie, premier Mateusz Morawiecki w Katowicach, wicepremier Jacek Sasin w Chełmie, wicepremier i szef resortu kultury Piotr Gliński w Łodzi - to tylko niektóre "jedynki" list Prawa i Sprawiedliwości na jesienne wybory do Sejmu.

Gdzie w tym wszystkim jest Jarosław Gowin? „Szukajcie mnie państwo tradycyjnie na ostatnim miejscu w Krakowie” – napisał na Twitterze wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego. Wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego tak doświadczony polityk dostał ostatnią pozycję na krakowskiej liście.

Zobacz także

Zdaniem prof. Norberta Maliszewskiego "jedynki" PiS są strategicznie przemyślane. Odnosząc się do startu Morawieckiego z Katowic, stwierdził, że właśnie to miasto i generalnie Śląsk jest najważniejszym polskim okręgiem "bitewnym", a zwycięstwo tam jest skorelowane ze zwycięstwem w całym kraju. "Start akurat w Katowicach jest bardzo ważny dla Zjednoczonej Prawicy i będzie istotny dla ogólnego wyniku wyborczego" - dodał. Wynik warszawski prezesa PiS będzie miał natomiast - mówił Maliszewski - charakter prestiżowy i istotny dla morale partii rządzącej.

A co z wicepremierem? Czy szef Porozumienia zrezygnował sam z „jedynki”?

Najprawdopodobniej Jarosław Gowin sam się zdecydował nie mieć jedynki, gdyż potrafi liczyć. Jeśli Porozumienie ma 2 jedynki, to on wolał swoją oddać, gdyż dostanie się z każdego miejsca. A tak ma więcej szabel

zasugerował na Twitterze prof. Maliszewski

"Precyzyjnie" – skomentował krótko te słowa sam zainteresowany.

Przypomnijmy, że Gowin już wcześniej osiągał dobre wyniki z dalszych miejsc. Tak było w wyborach do Sejmu w 2015 roku. Wówczas Gowin też startował z ostatniej pozycji na liście PiS w Krakowie.  Dostał 43,5 tys. głosów, czym zapewnił sobie mandat.

Zobacz także

RadioZET.pl/Twitter/PAP