Adam Bielan w Radiu ZET: Będziemy szukać sojuszników do zmiany Konstytucji

16.09.2019 09:19
Adam Bielan
fot. Radio ZET

Program Prawa i Sprawiedliwości będzie się jeszcze zmieniać. Zapowiedział to w programie „Gość Radia ZET” Adam Bielan. Cały czas mieliśmy program. To, co teraz ukazało się na naszych stronach internetowych, to jest najbardziej aktualna wersja tego programu i ten program również w przyszłości będzie modyfikowany – mówi europoseł PiS w rozmowie z Beatą Lubecką. Dodaje, że Zjednoczona Prawica będzie chciała zmienić Konstytucję. Musielibyśmy mieć albo samodzielnie 307 głosów, co będzie bardzo trudne do wykonania, albo znaleźć sojuszników do zmiany Konstytucji. Będziemy namawiać partie, które znajdą się w przyszłym parlamencie, żeby to zmienić – dodaje. 

Adam Bielan mówi w Radiu ZET, że autorem programu Prawa i Sprawiedliwości jest przede wszystkim zespół wicepremiera Glińskiego.

Rada programowa pod kierownictwem pana profesora wicepremiera Piotra Glińskiego, ale oczywiście liderzy Zjednoczonej Prawicy, w tym przede wszystkim Jarosław Kaczyński, ten tekst autoryzowali – przyznaje gość Radia ZET.

No właśnie jak czytam, to mam wrażenie, że to jest przede wszystkim Jarosław Kaczyński – ocenia Beata Lubecka.

Jarosław Kaczyński jest liderem naszego obozu, jest postacią bardzo charyzmatyczną i to jest oczywiste, że w tym programie jest rozwiniętych wiele jego myśli. Ale redagował to zespół pod przewodnictwem pana premiera Glińskiego – powtarza europoseł PiS.

Gospodyni programu „Gość Radia ZET” chciała wiedzieć, skąd tak długie oczekiwanie na program Prawa i Sprawiedliwości.

Dlatego to tak długo trwało, że dopiero na miesiąc przed wyborami poznaliśmy całokształt? – pytała Bielana.

Program mieliśmy już od wielu lat obowiązujący... – zaczyna europoseł.

No nie, nie, nie, chwileczkę, był ciągle zapowiadany i w końcu dopiero ujrzał światło dzienne na miesiąc przed. Ponad 200 stron, to zanim to ktoś przeczyta, przetrawi, to trochę to zajmuje czasu – zauważa Beata Lubecka.

Adam Bielan odpowiada, że podstawą programu były propozycje PiS z 2015 roku.

Mieliśmy program, z którym szliśmy do wyborów w 2015 roku i siłą rzeczy chcieliśmy ten program „zapdejtować”, uaktualnić na rok 2019. Zmieniają się okoliczności, zmienia się polska gospodarka, zmienia się gospodarka światowa, zmieniają się okoliczności zewnętrzne, więc ten program musiał być aktualny. Zorganizowaliśmy w lipcu wielką konwencję programową, w Katowicach…

Nie no, ja pytam, bo zarzucaliście opozycji, że nie ma programu. Na wasz program też trochę trzeba było czekać – odnotowuje Beata Lubecka.

Cały czas mieliśmy program. To, co teraz ukazało się na naszych stronach internetowych, to jest najbardziej aktualna wersja tego programu i ten program również w przyszłości będzie modyfikowany – mówi europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Zobacz także

Beata Lubecka wytknęła też Prawu i Sprawiedliwości wpadkę. W programie na nadchodzące wybory politycy partii zapowiadali zniesienie opłat za wydanie dowodu osobistego. Ta opłata nie obowiązuje od prawie 10 lat.

Dowód osobisty jest wydawany za darmo – mówi prowadząca program „Gość Radia ZET”.

To jest dokument, który liczy 232 strony i wkład merytoryczny do tego dokumentu opiera się na dokumentach przedstawianych przez 10 osób, przez ministrów, wiceministrów, posłów – wymienia Bielan.

I tyle osób nie zauważyło tej wpadki? – zastanawiała się Lubecka.

To się może zdarzyć, naprawdę, to jest potężny dokument. Zachęcam wszystkich do przeczytania, do lektury. Potężny dokument ze świetną diagnozą sytuacji w Polsce – odpowiada gość Radia ZET.

Tutaj możemy polemizować. To właśnie zajrzyjmy już do dokumentu. Parlamentarzyści mogliby być pociągani do odpowiedzialności karnej, a także zatrzymywani lub aresztowani na podstawie decyzji Sądu Najwyższego. Teraz o tym decyduje Sejm. Dlaczego tak? – zastanawiała się Lubecka.

Chcemy zmienić Konstytucję – zapowiedział to wczoraj Jarosław Kaczyński – bo te wszystkie zmiany dotyczące immunitetów zarówno polityków, jak i sędziów czy prokuratorów, wymagają zmiany Konstytucji. My tej większości konstytucyjnej nie mamy w tym Sejmie – odpowiada Bielan.

Czyli na razie to są pobożne życzenia, tak? 

To jest nasz program… - zaczyna Bielan.

Ale musielibyście mieć 307 głosów?

Musielibyśmy mieć albo samodzielnie 307 głosów, co będzie bardzo trudne do wykonania, albo znaleźć sojuszników do zmiany Konstytucji. Będziemy namawiać partie, które znajdą się w przyszłym parlamencie, żeby to zmienić – zapowiada Adam Bielan. To zresztą, o czym pani powiedziała, to jest zwiększenie ochrony w przypadku posłów w stosunku do jakichś działań politycznych. Dzisiaj o aresztowaniu decyduje Sejm, czyli większość parlamentarna, ta sama większość, która rządzi. Natomiast my chcemy, żeby te decyzje podejmował SN. Więc przekazujemy decyzję w tej sprawie z rąk polityków do rąk sędziów SN – dodaje.

Faktem jest, że w kończącej się kadencji to PiS chronił swoich parlamentarzystów i immunitetu nie stracili: Dominik Tarczyński, Jacek Żalek i Patryk Jaki – wymienia Beata Lubecka, prowadząca program „Gość Radia ZET”.

A dlaczego miałby powstać samorząd dziennikarski? Czemu to miałoby służyć? – dopytywała prowadząca.

Tak jak w przypadku innych zawodów zaufania publicznego, prawników, lekarzy, takie samorządy funkcjonują i się doskonale sprawdzają. Wiele środowisk przez ostatnich 30 lat podejmowało temat – braku samorządu dziennikarskiego – wskazuje Adam Bielan.

Kto miałby taki samorząd stworzyć?

Jeżeli będziemy pracować nad ustawą w tej sprawie, z całą pewnością będziemy konsultować się ze wszystkimi środowiskami, proszę być spokojnym. Poza tym w tym programie wyraźnie jest mowa, że nie zrobimy nic, co zmniejszy otwartość tego zawodu czy co utrudni dostęp do tego zawodu – deklaruje europoseł PiS.

Zobacz także