Debata Radia ZET."Byłoby na miejscu przyjrzeć się zagranicznym kontom elity PiS"

10.10.2019 23:15
Debata Radia ZET."Byłoby na miejscu przyjrzeć się zagranicznym kontom elity PiS"
fot. RadioZET

- PiS awanturuje się z Europą, PiS niszczy ład konstytucyjny a potem cenę za to zapłacą wszyscy obywatele i wszystkie obywatelki – mówił w trakcie debaty wyborczej w Radiu ZET przedstawiciel komitetu Lewicy Adrian Zandberg. Duże emocje wzbudziła dyskusja na temat praworządności i sprawy polskiej w Unii Europejskiej. W studiu obecni byli również Marcin Horała (PiS), Joanna Mucha (Koalicja Obywatelska), Marek Sawicki (Koalicja Polska) i Robert Winnicki (Konfederacja).

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W czwartek 10 października na antenie Radia ZET odbyła się druga debata przedwyborcza z udziałem przedstawicieli wszystkich pięciu ogólnopolskich komitetów wyborczych. Politycy dyskutowali m.in. na temat polityki zagranicznej, ekologii oraz praworządności.

 Debata wyborcza w Radiu ZET

W debacie w Radiu ZET wzięli udział: Marcin Horała (PiS), Joanna Mucha (Koalicja Obywatelska), lider Lewicy Razem Adrian Zandberg (KW Sojusz Lewicy Demokratycznej), Marek Sawicki (PSL) oraz Robert Winnicki (Konfederacja). 

Formuła dyskusji była prosta – to cztery bloki tematyczne (praworządność, ekologia i środowisko, polityka zagraniczna, polityka społeczna). W każdym z bloków jest pięć pytań.

Zobacz także

Kolejność odpowiedzi na pytania w poszczególnych kategoriach politycy wylosowali przed programem, a numer konkretnego pytania – już w jego trakcie. Każdy z polityków miał dokładnie 90 sekund na udzielenie odpowiedzi.

Pierwszym z bloków pytań podczas debaty wyborczej w Radiu ZET była szeroko pojęta praworządność. „Czy wysokość unijnych funduszy powinna być uzależniona od przestrzegania praworządności w danym kraju?” – takie pytanie wylosowane zostało przez przedstawiciela komitetu Lewicy, Adriana Zandberga.

- Nam jako lewicy niezbyt się podoba pomysł, żeby za błędy, wykroczenia oraz naruszenia prawa przez rządzących mieli odpowiadać zwykli ludzie – stwierdził

 "Byłoby na miejscu przyjrzeć się zagranicznym kontom PiS-owskiej elity"

Przypomnijmy, że zdecydowaną reakcję Brukseli wywołała przeprowadzona przez PiS w Polsce, szeroko pojęta reforma sądownictwa. Krok ten sprawił, że Unia Europejska uruchomiła wobec Polski art.7 Traktatu o UE, na mocy którego kwestia przestrzegania praworządności w naszym kraju trafiła do Trybunału Sprawiedliwości. Później, rząd ekspresowo wycofywał się z poszczególnych postanowień reformy by wznowić rozmowy z Brukselą i uniknąć płacenia kar, które mogłyby zostać nałożone na Polskę.

Zobacz także

- A do tego to się sprowadza, że PiS awanturuje się z Europą, że PiS niszczy ład konstytucyjny a potem realną cenę za to zapłacą wszyscy obywatele i wszystkie obywatelki – powiedział Zandberg.

Jak stwierdził, „dużo rozsądniejszym podejściem do tego jest to, które stosujemy np. wtedy kiedy chcemy wywrzeć presje na kraje niedemokratyczne”.

Zobacz także

- UE świetnie wie, jak zablokować zagraniczne konta, np. rosyjskich oligarchów. I moim zdaniem byłoby całkiem na miejscu, żeby przyjrzeć się zagranicznym kontom, zagranicznym majątkom członków elity władzy PiS-owskiej i uderzać tam, gdzie ich naprawdę boli – oznajmił. Jak wyjaśnił, polityków partii rządzącej „niespecjalnie boli uderzenie w zwykłych obywateli”.

Zobacz także

- Niespecjalnie ich boli, jeżeli dojdzie do ograniczenia funduszy europejskich, które trafiają na potrzeby usług publicznych dla zwykłych ludzi. Jestem głęboko przekonany, że mocno ich zaboli jeśli ta sprawa dotknie ich własnych majątków i ich osobistego życia – skwitował.

 "Kiedy ktoś złamie konstytucję, powinien stanąć przed Trybunałem Stanu"

„Czy funkcja ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego powinno być rozdzielona?” – to pytanie z kolei padło jako pierwsze na antenie Radia ZET w trakcie debaty wyborczej.

Wylosował je przedstawiciel komitetu Konfederacja – Wolność i Niepodległość, Robert Winnicki, funkcja ta „powinna być rozdzielona dlatego, że jest ogromna pokusa, żeby używać właśnie tej funkcji do tego, żeby sterować procesami politycznymi, i nie tylko politycznymi”.

Zobacz także

Z kolei Joanna Mucha, przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej, pytana była o kwestię odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. „Czy politycy odpowiedzialni za niewykonywanie orzeczeń sądów i trybunałów powinni stanąć przed trybunałem stanu?” – brzmiało wylosowane pytanie.

- Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Na zasadzie takiej, na jakiej działa dobre i praworządne państwo, czyli zawsze wtedy, kiedy ktoś popełni jakieś przestępstwo, powinien być rozliczony. Kiedy złamie konstytucję, powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. To jest absolutnie oczywiste – przekonywała. Nawiązała też do ogólnej kondycji wymiaru sprawiedliwości w Polsce, mówiąc, że „Polacy potrzebują i oczekują tego, że sądy będą sprawiedliwe i niezależne”.

- Że będą działały szybko i dawały sprawiedliwe wyroki. Przez ostatnie4  lata niestety wszystko poszło w dokładnie przeciwnym kierunku – oświadczyła. Jak dodała, „sądy coraz bardziej przypominają po prostu sądy marionetkowe, które działają na czyjeś zamówienie”.

Zobacz także

Jednak zdaniem posłanki, istnieje znacznie poważniejsze zagrożenie. – Największym dla nas zagrożeniem jest to, że jeśli sądy zostaną przejęte tak jak zapowiadał to w ostatnich dniach pan Jarosław Kaczyński, pan prezes, za pomocą artykułu 180 ust. 5 Konstytucji to nam, Polsce, grozi wyjście z UE. Grozi nam polexit. Dlatego, że bez praworządności zostaniemy po prostu wyproszeni z UE. To jest ogromne niebezpieczeństwo – mówiła.

 "Stworzenie korporacji, który służy sama sobie”

Do kwestii rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości od funckji prokuratora generalnego odniósł się również przedstawiciel komitetu Prawa i Sprawiedliwości, poseł Marcin Horała.

- Kwestia rozdzielenia prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli de facto stworzenie z prokuratury kolejnej korporacji, który służy głównie sama sobie, która nie podlega kontroli demokratycznej, która nie realizuje jakiejś wspólnej polityki karbej. To już za rządów Platformy Obywatelskiej przerabialiśmy – stwierdził.

Zdaniem Horały, „prokuratura podległa w jakiejś formie władzy wykonawczej jest nazywana klasycznym, europejskim modelem prokuratury”. 

RadioZET/RadioZET.pl