Ujazdowski spokojny o mandat w Warszawie? Ten sondaż nie pozostawia złudzeń

25.09.2019 11:36
Kazimierz Ujazdowski
fot. Krzysztof Kaniewski/Reporter

Kazimierz Ujazdowski na razie może być spokojny o mandat senatora w jednym z warszawskich okręgów – tak wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Kandydatura byłego ministra kultury wzbudza jednak sporo kontrowersji. 

IBRiS przeprowadził na zlecenie „Rzeczpospolitej” sondaż dotyczący poparcia dla kandydatów na senatorów w okręgu nr 44, obejmującym północne i centralne dzielnice Warszawy, m.in. Śródmieście, Żoliborz i Bielany. W tym okręgu swoich przedstawicieli do izby wyższej polskiego parlamentu wybierają także Polacy głosujący za granicą (jeśli chodzi o Sejm, mają do wyboru kandydatów z jednej stołecznej listy).

Ujazdowski kandydatem dla konserwatywnej Polonii 

Kierując się założeniem o konserwatywnych sympatiach Polonii, Grzegorz Schetyna zdecydował się w ramach tzw. paktu senackiego na wystawienie w tym okręgu kandydata właśnie o konserwatywnych poglądach – byłego członka PiS (z którego list kilkukrotnie uzyskiwał mandat posła i eurodeputowanego), a w latach 2000-01 i 2005-07 ministra kultury w rządach Jerzego Buzka, Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.

Zobacz także

Ujazdowski wystąpił z partii rządzącej w 2017 roku na znak protestu przeciw reformie sądownictwa i działaniom rządu w zakresie praworządności. W ciągu ostatnich dwóch lat zbliżył się do Platformy Obywatelskiej i dziś jest jednym z krytyków rządów PiS. 

Kontrowersje i decyzja szefa Obywateli RP

Jego kandydatura wzbudziła jednak sporo kontrowersji. Krytycy uznali, że wystawienie polityka mocno kojarzącego się z obozem Zjednoczonej Prawicy, nieukrywającego swoich konserwatywnych poglądów, w jednym z okręgów liberalnej Warszawy to „policzek dla wyborców”. Część z nich kwestionowała także samą procedurę wyboru desygnacji kandydatów do konkretnych okręgów. Tymi argumentami posługiwał się m.in. lider Obywateli RP Paweł Kasprzak, który w wyniku tego zamieszania postanowił osobiście kandydować do Senatu. W efekcie w okręgu 44 wyborcy mają do wyboru trzech polityków: Ujazdowskiego, Kasprzaka oraz Marka Rudnickiego z PiS.

Zobacz także

Istniało prawdopodobieństwo, że skoro po stronie opozycyjnej kandydują dwie osoby, a po stronie rządowej jedna, to głosy elektoratu anty-PiS rozdzielą się na Ujazdowskiego i Kasprzaka, co w efekcie mogłoby zapewnić elekcję Rudnickiemu. I faktycznie, część wyborców zagłosuje na byłego posła PiS, część na szefa Obywateli RP, ale jak pokazuje sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, ten pierwszy może na razie spać spokojnie.

Według badania Ujazdowski cieszy się poparciem 40,1 proc. wyborców zarejestrowanych w okręgu Bielany-Żoliborz-Śródmieście. Drugie miejsce w stawce zajmuje Rudnicki z wynikiem 29 proc, a podium zamyka Kasprzak, na którego głos deklaruje zaledwie 11,2 proc. ankietowanych. Inna sprawa, że aż 19,8 proc. z nich jeszcze nie zdecydowało, czy i na kogo odda swój głos. 

Kasprzak wycofa się z wyścigu?

Pojawiły się spekulacje, że kandydatura Kasprzaka „zamiesza”, że przysłuży się PiS, ale tak raczej nie będzie. Może być nawet tak, że dzięki jego startowi mniej głosów będzie pustych – komentuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marcin Duma z IBRiS.

Jak podkreśla analityk (i co przypomina także „Rz”), sondaż ten burzy mit, jakoby Ujazdowski był „nie do przetrawienia” dla z reguły liberalnie nastawionych wyborców ze stolicy. Może tu raczej dojść do mobilizacji na zasadzie „wszyscy przeciw PiS”, w ramach której każdy wystawiony przez opozycję kandydat uzyskałby aprobatę większości jej elektoratu.

Zobacz także

„Zdaniem Dumy kandydat PiS jest teraz słabszy, bo mniej znany, duża jest pula osób niezdecydowanych, ale wszystko wskazuje na to, że wpływ szumu medialnego na układ polityczny jest niewielki” – czytamy w gazecie. Przypomnijmy, że sam Paweł Kasprzak wzywał Ujazdowskiego do debaty (ten nie przyjął propozycji) oraz zapowiadał, że jeśli przed wyborami poparcie dla niego będzie znacznie mniejsze niż dla byłego ministra, to wycofa się z wyścigu. 

RadioZET.pl/rp.pl