Jachira idzie na policję ws. hejtu. Życzono jej, by „podzieliła los Adamowicza”

09.10.2019 11:52
Klaudia Jachira
fot. You Tube screen

Klaudii Jachirze życzono śmierci oraz żeby „podzieliła los Adamowicza”. Kontrowersyjna kandydatka KO w wyborach zawiadomiła więc policję ws. mowy nienawiści. „Nie ma mojej zgody na takie wypowiedzi. Poza tym zwyczajnie się też boję” – przyznaje. 

Klaudia Jachira to blogerka, satyryczka i aktywistka, startująca do Sejmu z 13. miejsca warszawskiej listy Koalicji Obywatelskiej. Swoimi wypowiedziami oraz działaniami wzbudza sporo kontrowersji. Głośno było m.in. o wrześniowym spotkaniu w jednym z warszawskich lokali, gdzie ironizowała z katastrofy smoleńskiej (w programie jej wystąpienia znalazł się m.in. quiz „Czyja to kończyna?”). 

Wcześniej Jachira zamieściła na Twitterze zdjęcia z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Warszawie, w którym wzięła udział. Wśród opublikowanych zdjęć jest wykonane pod pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego, który znajduje się w okolicach Sejmu. Na zdjęciu na tle napisu „Bóg Honor Ojczyzna” stoi Jachira oraz dwie młode osoby, które trzymają transparent z napisem: „Bób, Hummus, Włoszczyzna, Vege”.

Jachira nie zrezygnuje z udziału w wyborach

Za obydwie sytuacje spotkała ją ostra krytyka. Jej rezygnacji ze startu lub przynajmniej wycofania poparcia ze strony KO żądały zarówno organizacje kombatanckie, jak i przeciwnicy polityczni (ci z PiS oraz PSL). Z jej zachowania tłumaczyli się również politycy związani z KO.

Zobacz także

Sama zainteresowana jednoznacznie zdementowała jednak spekulacje na temat jej ew. rezygnacji z udział w wyborach. „W Koalicji jest naprawdę dużo ludzi. Jak komuś się nie podoba mój żart, to może zagłosować na inną osobę” – powiedziała przed dwoma tygodniami na antenie Polsat News. „Absolutnie nie rezygnuję, rozkręcam się. Nie wszyscy muszą mnie lubić” – dodała. 

Kandydatka KO zawiadamia policję ws. hejtu

Na blogerkę spadł jednak także ogromny hejt internetowy. Otrzymywała nienawistne wiadomości, a niektóre z nich wprost życzyły jej śmierci. Wśród nich była takie jak „masz 48 godzin na wycofanie się z kampanii, bo jak nie, to mafia wałbrzyska cię zaszczeli suko” (pisownia oryginalna) lub „życzyłby sobie, żeby to kur... zwane Jachira Klaudia podzieliło los Adamowicza”. Obydwie wiadomości Jachira cytuje na nagraniu zamieszczonym w sieci. Wyjaśnia w nim także, iż z powodu mowy nienawiści zawiadomiła policję (na filmie widać, jak wychodzi z komisariatu na Pradze-Południe). 

– Dziś na ulicy ktoś krzyknął za mną: „Uśpić się”. Nie ma mojej zgody na takie wypowiedzi. Poza tym po prostu się boję, nie wiadomo, kto tylko straszy, a kto może spróbować coś zrobić naprawdę – mówi w rozmowie ze stołeczną „Gazetą Wyborczą”.

Zobacz także

– Wybrałam dwie najgorsze wiadomości, zawiadomienie zostało przyjęte. Policjant co prawda uprzedził, że może nie być łatwo ustalić tożsamość osób, które groźby wysłały. To i tak postęp, jakieś trzy lata temu, kiedy też dostałam pogróżki, policjantka powiedziała mi, że jako osoba publiczna powinnam się przyzwyczaić – dodaje Jachira. 

RadioZET.pl/YouTube/warszawa.wyborcza.pl/PAP/polsatnews.pl