Konfederacja: w TVP obowiązuje rozkaz, aby nas nie pokazywać

30.09.2019 15:48
Konfederacja
fot. PAP

Od 4 kwietnia obowiązuje w mediach publicznych rozkaz, aby nie pokazywać Konfederacji - oświadczył w poniedziałek przewodniczący koła poselskiego Konfederacji Jakub Kulesza. Tak działa tzw. banda czworga, odpowiedzą za to w wolnej Polsce - mówił lider partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W piątek Konfederacja zapowiedziała pozew przeciw Telewizji Polskiej, która nie podała w wydaniu "Wiadomości" prognozowanego w sondażu wyniku wyborczego komitetu. Dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski powiedział w piątek w rozmowie z PAP, że pozew do TVP nie wpłynął, a telewizja będzie się odnosić do zarzutów po wpłynięciu pozwu. Nazwał też zarzuty Konfederacji "absurdalnymi historiami".

W poniedziałek, podczas konferencji prasowej w Sejmie, przewodniczący koła poselskiego Konfederacji Jakub Kulesza oświadczył, że "Konfederacja jest pod ostrzałem cenzury ze strony mocodawców dziennikarzy, mocodawców publicystów, mocodawców wydawców programów publicystycznych".

Zobacz także

"4 kwietnia poszedł rozkaz w mediach publicznych, co wiemy wprost od wydawców, aby nie pokazywać za wszelką cenę Konfederacji" - poinformował. Jak zauważył, "od tamtej pory, pomimo że zdobyliśmy czwarty wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a trzeci wynik na wsi, pomimo tego, że mamy koło poselskie, że jesteśmy jednym z pięciu ogólnopolskich komitetów wyborczych, Konfederacja nie jest zapraszana do ani jednego programu publicystycznego w mediach publicznych".

Kulesza przypomniał, jak 11 maja chciał skorzystać z "otwartej formuły" programu "Studio Polska" w TVP Info, i jak nie został wtedy dopuszczony do głosu. "Zjawiłem się, usiadłem na sali, i pomimo tego, że jako poseł mam nawet konstytucyjny obowiązek informowania obywateli i swoich wyborców o tym, co się dzieje w kraju, zwłaszcza w mediach publicznych, to przez półtorej godziny podnoszenia (przez mnie) ręki, pani Magdalena Ogórek, nie nazwę jej redaktor, nie udzieliła mi głosu, (...) bo taki otrzymała rozkaz od wydawców" - podkreślił.

Zobacz także

Poseł przekonywał, że "rozkaz ten dotyczy też osób, sympatyków, działaczy Konfederacji, partii KORWiN, Ruchu Narodowego, aby nie byli w wpuszczani do studia". "I taka sytuacja miała miejsce w ostatnim (sobotnim) programie Studio Polska" - dodał. Informacje Kuleszy potwierdzili podczas konferencji prasowej dwaj członkowie partii KORWiN oraz kandydaci Konfederacji do Sejmu - Piotr Dróźdż i Wojciech Ziółkowski.

Korwin-Mikke: usiłują nas tępić wszelkimi sposobami

Prezes partii KORWiN Janusz Korwin-Mikke ocenił, że takiej sytuacji "nie ma co się dziwić", gdyż - jak przekonywał - "mamy do czynienia z tak zwaną bandą czworga, podzieloną na dwie grupy, żeby ludzie mieli wybór (tylko) między dawnym PZPR, SD i ZSL, które usiłują przywrócić PRL-bis". "No i tutaj na drodze stanęła Konfederacja, która nie uznaje Okrągłego Stołu, nie uznaje tych postanowień, no i nic dziwnego, że usiłują nas tępić wszelkimi sposobami" - oświadczył Korwin-Mikke.

Zobacz także

Lider partii KORWiN zwrócił uwagę, że "zgodnie z ustawą o telewizji państwowej, ona ma obowiązek pokazywania wszystkich opcji politycznych, czego oczywiście nie robi". "I za pan Kurski (Jacek, prezes TVP) i inni faszyści, którzy rządzą tą telewizją, niewątpliwie odpowiedzą w wolnej Polsce, jeżeli oczywiście kiedyś Polska będzie wolna" - zapowiedział. "Odpowiedzą sądownie" - dodał.

Kulesza poinformował, że w poniedziałek sąd ma rozpatrzyć pozew Konfederacji przeciwko "Wiadomościom" TVP1, złożony w trybie wyborczym.

RadioZET.pl/PAP