Jaruzelska nie wystartuje z list Lewicy. "Kto zablokował moją kandydaturę?"

06.09.2019 16:00
Jaruzelska domaga się informacji, kto zablokował jej kandydaturę
fot. Wojciech Dargilo/ EastNews

Wybrana z list SLD warszawska radna Monika Jaruzelska domaga się informacji, kto blokował jej kandydaturę na listach Komitetu Wyborczego Sojusz Lewicy Demokratycznej do Sejmu. Politycy Wiosny Biedronia przekonują, że decyzja ta zapadła w gronie polityków SLD. Lider warszawskiego Sojuszu Sebastian Wierzbicki potwierdza te informacje. "Na Zarządzie Krajowym Włodzimierz Czarzasty przedstawiał wierzchołki list od 1 do 3 miejsca i zaproponował na drugie miejsce Annę Marię Żukowską" - wyjaśnia polityk.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Monika Jaruzelska, która na jesieni z list SLD dostała się do Rady Warszawy, nie znalazła się na listach Komitetu Wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, skupiającego kandydatów SLD, Wiosny i Lewicy Razem i ostatecznie została zarejestrowana jako kandydatka innego komitetu o nazwie Polska Lewica w wyborach do Senatu z Warszawy.

Zobacz także

Dlaczego SLD wycofał się z wystawienia w wyborach parlamentarnych swojej jedynej radnej w Warszawie? W tej sprawie trudno jest uzyskać jednoznaczną odpowiedź od polityków Sojuszu.

Słyszałam, że Robert Biedroń nie wyraził zgody na mój start ze względu na to, że jestem za mało lewicowa. Mam np. ambiwalentne uczucia na temat adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

Monika Jaruzelska, kandydatka do Senatu

Lider wrocławskiej listy lewicy, a prywatnie partner lidera Wiosny Roberta Biedronia, Krzysztof Śmiszek w czwartek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski zdementował, że to Biedroń blokował kandydaturę Jaruzelskiej na liście KW SLD w Warszawie. "Dementuję. To jest jakaś historia, która wytworzyła się w świadomości pani Moniki Jaruzelskiej.

Ja ją bardzo szanuje, ale proszę mi uwierzyć Robert Biedroń nie miał nic wspólnego z blokowaniem lub nie blokowaniem startu Moniki Jaruzelskiej. Monika Jaruzelska, z tego co rozumiem, należy do Sojuszu Lewicy Demokratycznej i tutaj była podjęta decyzja przez tę partię.

Krzysztof Śmiszek, Wiosna

"Apeluję do pani Moniki Jaruzelskiej, żeby nie powielała tego typu informacji. Robert Biedroń nie miał nic wspólnego z sytuacją Moniki Jaruzelskiej" - podkreślał Śmiszek.

Zobacz także

Jaruzelska odniosła się do wypowiedzi Śmiszka w rozmowie z PAP. "W związku ze sprzecznymi informacjami chciałabym się dowiedzieć, kto jest odpowiedzialny za to, że nie znalazłam się na listach" - powiedziała. "Wzywam przewodniczącego Czarzastego, który stwierdził, że to Robert Biedroń i Adrian Zandberg byli odpowiedzialni za taką decyzję" - powiedziała.

Rzeczniczka SLD: Pani Jaruzelskiej życzymy powodzenia

Szef SLD Włodzimierz Czarzasty pytany przez PAP o komentarz w tej sprawie odpowiedział, że Jaruzelska do SLD nie należy i odesłał do rzeczniczki partii Anny Marii Żukowskiej. Żukowska z kolei powiedziała, że Jaruzelska startuje z listy Polskiej Lewicy do Senatu. "Życzymy jej powodzenia" - dodała.

Zobacz także

Do sytuacji Moniki Jaruzelskiej odniósł się w rozmowie z PAP szef warszawskiego SLD, wiceprzewodniczący partii Sebastian Wierzbicki odpowiadając na wpis córki generała. 

Partia w Warszawie rekomendowała ją do startu z drugiego miejsca na liście poselskiej. Na Zarządzie Krajowym Włodzimierz Czarzasty przedstawiał wierzchołki list od 1 do 3 miejsca i zaproponował na drugie miejsce Annę Marię Żukowską.

Sebastian Wierzbicki, szef SLD w Warszawie

Jak zaznaczył Wierzbicki, Czarzasty przekonywał wówczas, koalicjanci ( Wiosna i Lewica Razem ) nie godzą się na start Jaruzelskiej w czołówce listy, tylko najlepiej jakby startowała do Senatu.

RadioZET.pl/PAP