Nowacka w Radiu ZET: Słyszę o sobie obraźliwe słowa jak z pasków TVP

11.09.2019 11:09
Barbara Nowacka
fot. Radio ZET

Barbara Nowacka przyznaje w programie „Gość Radia ZET”, że w czasie kampanijnych spotkań z ludźmi spotyka się z negatywną reakcją. Co na nich słyszy? Tak naprawdę całe paski z TVP – mówi liderka Inicjatywy Polska (Koalicja Obywatelska) w rozmowie z Beatą Lubecką. Kurski posługuje się tymi mediami jak tępą tubą propagandową. To może doprowadzić do nieszczęścia – ocenia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Liderka Inicjatywy Polska mówi w Radiu ZET, że państwowa telewizja uczy nienawiści.

Uczy nienawiści do nas. Do ludzi z opozycji – mówi Beacie Lubeckiej. Wyrzucają z siebie dokładnie to, co mogą przeczytać na paskach – dodaje, opisując ludzi, których spotyka.

Co słyszy pod swoim adresem?

Zobacz także

Słowa obraźliwe mówiące o tym, że ktoś kłamie, kradnie, że jesteśmy wrogami ojczyzny – wymienia Barbara Nowacka. To jedna z rzeczy, którą trzeba będzie przerwać. To szczucie w TVP – zapowiada w internetowej części programu „Gość Radia ZET”.

Barbara Nowacka zauważa, że największym problemem jest to, że część społeczeństwa ma dostęp wyłącznie do mediów publicznych.

Telewizja publiczna jest dla wszystkich, a część ludzi, która ma dostęp tylko do tej telewizji, po prostu zaczyna głęboko nienawidzić ludzi z opozycji. Nie chcą zrozumieć naszych racji – mówi liderka Inicjatywy Polska.

Zarzuca prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu, że wykorzystuje telewizję do celów politycznych.

Kurski posługuje się tymi mediami jak tępą tubą propagandową. To może doprowadzić do nieszczęścia – ocenia Nowacka.

Prowadząca program „Gość Radia ZET” wskazała w trakcie rozmowy, że kobiece „jedynki” na listach Koalicji Obywatelskiej stanowią zdecydowaną mniejszość.

Pani mówi, że dla pani bardzo ważne są prawa kobiet, ale jeśli chodzi o listy KO, to kobiety zostały w pewien sposób poszkodowane. W jednej czwartej okręgów, czyli de facto w dziesięciu zrezygnowano z zasady, że w pierwszej trójce ma być kobieta i w pierwszej piątce mają być dwie panie – zauważa gospodyni.

Mamy 14 liderek bardzo silnych na listach Koalicji Obywatelskiej. To jest tak, że to jest naprawdę duży sukces. Patrzę na Lewicę i też ma 14, a zapowiadali pół na pół – porównuje listy Barbara Nowacka. Pamiętam te zapewnienia. Staraliśmy się jak najmocniej mieć bardzo dużo dobrych kobiet na listach i mamy dużo dobrych kobiet na listach. Otwieram listę gdyńską, a na czwartym miejscu mam Henrykę Krzywonos-Strycharską, której nikt nie odmówi bycia zasłużoną i bardzo aktywną kobietą w polityce – podaje przykład.

Oczywiście nie jest idealnie, ale do ideałów trzeba dążyć i powoli dążymy. Na partię, jaką była PO, to 14 mocnych jedynek to jest duża zmiana i pokazanie, jak one są silne. To też tak, że te kobiety startują w bardzo różnych okręgach, powiedziałabym trudnych, czyli Jagna Marczułajtis startująca z Zakopanego i okolic, czy z drugiej strony Małgorzata Kidawa-Błońska startująca w najważniejszym okręgu, czyli w Warszawie – wymienia gość Radia ZET.

Zobacz także

W jakich relacjach Barbara Nowacka jest obecnie z Robertem Biedroniem?

Życzę Robertowi powodzenia w Parlamencie Europejskim – mówi krótko liderka Inicjatywy Polska.

I tylko tyle pani powie? – dopytywała Beata Lubecka.

A co mam powiedzieć? Byliśmy kolegami. 

Sympatyzowaliście ze sobą – stwierdza Lubecka.

Znaliśmy się wiele lat. Uczestniczyliśmy w tych samych działaniach, demonstracjach. On był w młodzieżówce SLD, ja w młodzieżówce Unii Pracy. No ale tak się dzieje, że czasami ktoś odlatuje np. do Brukseli i drogi się rozchodzą – komentuje Barbara Nowacka.

Ale „odlatuje” tylko do Brukseli, czy ma pani jakieś inne znaczenie? – dopytywała prowadząca program „Gość Radia ZET”.

Zawieszę to w ten sposób pani redaktor – ucina Nowacka.

RadioZET.pl