Koniec nadziei PiS. SN pozostawił ostatnie protesty wyborcze bez dalszego biegu

12.11.2019 17:00
Sąd Najwyższy
fot. Sąd Najwyższy/Wikimedia.Commons

Sąd Najwyższy postanowił we wtorek o pozostawieniu bez dalszego biegu dwóch ostatnich protestów złożonych przez pełnomocnika KW PiS, które dotyczyły wyborów do Senatu - przekazał zespół prasowy SN. W protestach chodziło o okręgi nr 95 (Ostrów Wlkp.) i 96 (Kalisz).

W ostatnich dniach Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN pozostawiła już bez dalszego biegu cztery inne protesty złożone przez pełnomocnika komitetu wyborczego PiS - odnoszące się do okręgów nr 75 (Tychy), 12 (Grudziądz) oraz 92 (Gniezno) i nr 100 (Koszalin).

SN pozostawia ostatnie protesty PiS bez dalszego biegu

O wtorkowych decyzjach SN poinformowała Martyna Łuczak z sekcji prasowej tego sądu. Decyzja SN oznacza, iż protesty te nie zostały rozpoznane merytorycznie, a w konsekwencji nie będzie żadnych dalszych czynności - nie dojdzie do oględzin kart do głosowania i ich ponownego przeliczenia w tych okręgach.

W okręgu nr 95 - (obejmujący powiaty: kępiński, krotoszyński, ostrowski, ostrzeszowski) kandydat PiS Łukasz Mikołajczyk otrzymał 77 780 głosów (49,27 proc. poparcia). Mandat uzyskała Ewa Matecka z KO, która dostała 80 084 głosów i 50,73 proc. poparcia.

Zobacz także

W okręgu nr 96 - (powiaty: jarociński, pleszewski, kaliski i miasto Kalisz), PiS reprezentował Andrzej Wojtyła, który uzyskał 70 993 głosy (49,45 proc. poparcia). Wojtyła przegrał z Januszem Pęcherzem z KO, który zdobył 72 579 głosów, co przełożyło się na 50,55 proc. poparcia.

PiS kwestionował przeliczenie głosów w wyborach do Senatu

We wszystkich protestach KW PiS wskazywano na możliwość niewłaściwego zakwalifikowania głosów jako nieważne. Wnioskowano m.in. o oględziny kart wyborczych na rozprawie, porównanie kart wyborczych z protokołami poszczególnych komisji wyborczych, ponowne przeliczenie głosów oraz o umożliwienie wnioskodawcy wypowiedzenia się na rozprawie - w szczególności, co do kart do głosowania, które zostały zakwalifikowane jako głosy nieważne.

Zobacz także

Już pozostawiając poprzednie z protestów PiS bez dalszego biegu SN wskazywał, że nie zawierały one zarzutów naruszenia prawa. "Niewielka różnica głosów pomiędzy poszczególnymi kandydatami, a w skrajnych wypadkach nawet różnica jednego głosu, nie może sama w sobie stanowić podstawy dla stawiania zarzutu, iż doszło do nieprawidłowości w postaci niewłaściwego zakwalifikowania głosów jako nieważnych" - zaznaczał kilkukrotnie SN.

Łącznie do Sądu Najwyższego wpłynęły 274 protesty wyborcze. Dotychczas rozpoznano blisko 40, z których większość pozostawiono bez dalszego biegu.

RadioZET.pl/PAP