SN uznał protest wyborczy. „Wszyscy uczestnicy grzybobrania głosowali”

07.11.2019 13:57
Sąd Najwyższy
fot. Shutterstock

Sąd Najwyższy uznał pierwszy spośród 274 złożonych protestów wyborczych za zasadny, ale ocenił, iż stwierdzone naruszenia pozostają bez wpływu na wynik wyborów – przekazał zespół prasowy SN. Chodziło o możliwe nieprawidłowości przy liczeniu głosów w jednej z komisji.

Protest – opisywany wcześniej w mediach – dotyczył głosowania w jednej z obwodowych komisji w Szczebrzeszynie w wyborach do Sejmu. „Protest został wniesiony przez kandydata Koalicji Obywatelskiej startującego do Sejmu RP w tym okręgu. W proteście wskazywał on na nieprawidłowości w liczeniu głosów w jednej z komisji wyborczych nieopodal Szczebrzeszyna, w Wiejskim Klubie Kultury w Kawęczynie” – powiedział Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN.

Sprawa z...uczestnikami grzybobrania

– Z protokołu komisji wynikało, że kandydat otrzymał zero głosów, a jak wskazuje wnoszący protest, zarówno on, jego rodzina, jak i grupa przyjaciół, którzy uczestniczyli w grzybobraniu, w sumie około 20 osób – wszyscy głosowali w tej komisji i oddali swoje głosy na niego – mówił w październiku Michałowski. Wszyscy głosujący uczestnicy grzybobrania – jak informowano – mieli ze sobą zaświadczenia o prawie do oddania głosu poza miejscem zamieszkania.

Zobacz także

Wnoszący protest zwracał uwagę, że „sprawa uczciwego liczenia głosów jest zasadnicza dla poczucia sprawiedliwości i podmiotowości obywatelskiej w społeczeństwie”. Jak przekazał Michałowski, protest ten został rozpoznany przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN w środę. „Sąd Najwyższy wyraził opinię, że zarzuty tego protestu są zasadne, ale stwierdzone naruszenia pozostają bez wpływu na wynik wyborów” – zaznaczył Michałowski.

SN rozpatruje protesty wyborcze

Łącznie do Sądu Najwyższego wpłynęły 274 protesty wyborcze. Dotychczas – do środy włącznie – rozpoznano 33 protesty. W większości pozostawiono je bez dalszego biegu. „Pięć protestów rozpoznano merytorycznie, z czego cztery uznano za niezasadne. Przy każdych wyborach pojawiają się protesty zasadne i zazwyczaj to takie nieprawidłowości, jak w proteście dot. głosowania w Kawęczynie powodują, iż SN wydaje opinię o zasadności protestu, ale bez wpływu na ogólny wynik wyborów” – powiedział Michałowski. 

Zobacz także

Bez dalszego biegu pozostawiono m.in. protesty Prawa i Sprawiedliwości dot. ponownego przeliczenia głosów w dwóch okręgach, w których ich kandydaci minimalnie przegrali z kandydatami opozycji – okręgu 75 (Mysłowice/Tychy) i okręgu 100 (Koszalin).

RadioZET.pl/PAP