Nie dojdzie do debaty Kaczyńskiego z Kidawą-Błońską. Sasin: szkoda na to czasu

20.09.2019 10:16
Kidawa - Błońska
fot. Jakub Walasek/ Reporter

– Szkoda czasu premiera Morawieckiego i prezesa Kaczyńskiego na debaty wyborcze; debata Jarosława Kaczyńskiego z Małgorzatą Kidawą-Błońską byłaby podwójnie jałowa – powiedział wicepremier Jacek Sasin w piątkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sasin pytany, czy dojdzie do debaty Jarosława Kaczyńskiego z Małgorzatą Kidawą-Błońską, odpowiedział, że „nie sądzi”. „Jak jest o czym rozmawiać, to warto rozmawiać” – dodał.

„Taka debata byłaby podwójnie jałowa. Pani marszałek Kidawa-Błońska nie jest żadnym realnym liderem politycznym, trzeba to sobie powiedzieć i nie udawać, że jest inaczej. Z całym szacunkiem do pani marszałek, bo naprawdę mogę pewną sympatię w stosunku do jej osoby przejawiać, chociaż też mogłaby dużo bardziej odcinać się od niedobrych zachowań swojej partii, związanych np. z hejtem, nie robi tego – szkoda” – zaznaczył Sasin.

Zobacz także

Jego zdaniem nadwyręża to wizerunek Kidawy-Błońskiej i – jak dodał – „trochę buduje taki wizerunek polityki miłości Tuska: z jednej strony uśmiech i sympatia, a za plecami pałka i jak tylko można, to walnie się przeciwnika po głowie w sposób bardzo niesympatyczny”.

W ocenie Sasina Małgorzata Kidawa-Błońska nie jest „realnym liderem”. „Nie będzie premierem, nawet gdyby PO wygrała wybory, wiadomo, że to jest tylko PR-owe zagranie” – uważa polityk.

Dopytywany o to, czy odbędzie się zatem dyskusja między Mateuszem Morawieckim a Małgorzatą Kidawą-Błońską, Sasin powiedział, że taka debata wyglądałby w ten sposób: „z jednej strony PiS z realnym programem, z realnymi zapowiedziami, z drugiej strony przedstawiciel PO, który rozmawia właściwie nie wiadomo o czym, o sześciopaku, a może o siedmiopaku, czy jeszcze o czymś innym”.

Zobacz także

Zdaniem Sasina „szkoda na to czasu”. „Skupiamy się na codziennych sprawach. Pan premier odbywa codziennie bardzo dużo spotkań z wyborcami w całej Polsce, ja też odbywam, wszyscy się spotykamy, rozmawiamy z ludźmi. To ma dużo większy sens niż puste rozmowy” – powiedział wicepremier.

Kidawa-Błońska w Radiu ZET: skoro Kaczyński nie chce ze mną debaty, to znaczy, że się boi

Kidawa-Błońska odniosła się do wypowiedzi wicepremiera Jacka Sasina w piątkowej „Rzeczpospolitej”, że debata Jarosława Kaczyńskiego z nią byłaby „podwójnie jałowa”, bo nie jest ona „żadnym realnym liderem politycznym”. „Rozumiem, że skoro prezes Kaczyński nie chce ze mną rozmawiać, to po prostu nie (chodzi o) to, że nie jestem realnym liderem, bo rozmawiać można z każdym, tylko po prostu boi się tej rozmowy; boi się tego, że nasze wizje Polski, tego, jak (ją) sobie wyobrażamy, są tak różne, że będzie to dla pana prezesa niekorzystne, jeżeli Polacy usłyszą, jakiej Polski on chce” – powiedziała.

Zobacz także

„Debata to rozmowa i przekonywanie do swoich racji. Jestem przekonana, że do tego, o czym bym opowiadała, przekonałabym Polaków” – podkreśliła Kidawa-Błońska.

Komentując słowa wicepremiera Sasina, że ona „nie będzie premierem, nawet gdyby PO wygrała wybory, bo to jest tylko PR-owe zagranie”, Kidawa-Błońska stwierdziła, że „odkąd się pojawiła, Prawo i Sprawiedliwość nie odnosi się do spraw programowych”. „Słyszymy tylko ze strony PiS, że bilbordy nie takie, że ja jestem nie taka. Zajmują się mną, zamiast programem” – oceniła.

RadioZET.pl/ PAP