''Sytuacja bez precedensu''. PiS przerywa ostatnie przedwyborcze obrady Sejmu

10.09.2019 23:22
Sejm
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Prezydium Sejmu zdecydowało, że najbliższe posiedzenie Sejmu zostanie przerwane w środę i wznowione po wyborach – powiedział we wtorek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS). Zapewnił, że po wyborach nie będą do porządku włączane nowe punkty.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zgodnie z harmonogramem w środę izba ma m.in. rozpatrywać wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Głosowania przewidziano na 21.00. Po nich ma zostać przedstawiona informacja z działalności KRS w roku 2018 oraz RPO o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2018. Zakończenie środowych obrad planowane jest na 1:30 w czwartek.

Mój klub wniósł taka propozycję do prezydium Sejmu, żeby jutrzejsze posiedzenie ograniczyć do jednego dnia ze względu na krótka kampanię wyborczą i prośbę posłów, żeby mogli jechać do okręgów. Prezydium Sejmu podjęło decyzję, że posiedzenie zostanie przerwane po jutrzejszych obradach i dokończone 15 października

Ryszard Terlecki

Terlecki zapewnił, że po przerwie do porządku obrad nie zostaną włączone nowe punkty.

Takie przypuszczenia formułowała opozycja, której przedstawiciele podkreślali, że przerwanie obrad Sejmu i wznowienie ich po wyborach to rzecz bez precedensu.

To sytuacja bez precedensu, złamanie obyczaju. Nie było jeszcze takiej sytuacji. Wygląda na to, że PiS wie z wewnętrznych sondaży, że przegra wybory i chce po 13 października przepchnąć jakieś nowe kontrowersyjne projekty, zabezpieczające ich interesy polityczne 

Stanisław Tyszka (Kukiz'15)

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP