PiS z dużą przewagą nad KO, wysoki wynik Lewicy. Nowy sondaż parlamentarny

05.09.2019 13:15
Sondaż IBRIS na wybory
fot. Andrzej Iwanczuk/Reporter

Dwukrotna przewaga PiS nad KO w sondażu IBRIS zaprezentowanym na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Na rządzącą teraz partię swój głos oddałoby ponad 43% wyborców, na Koalicję Obywatelską nieco ponad 21%. Lewica zdobyłaby 14% głosów, a PSL niecałe 6%. Poniżej progu wyborczego znalazła się natomiast Konfederacja. 

Sondaż został przeprowadzony w dniach 24 sierpnia-4 września i wzięło w nim udział 8 tys. respondentów. Zapytano w nim zarówno o preferencje polityczne, jak i o planowany udział w wyborach. W tym drugim przypadku przewidywana frekwencja wyniosła 51,9 proc. 39,5 proc. ankietowanych odpowiedziało, że na pewno 13 października pójdzie do urn, a 32 proc. zdecydowanie wykluczyło taką możliwość. 

Sondaż na wybory
fot. Twitter/IBRIS

Jeśli zaś chodzi o poparcie, to PiS cały czas utrzymuje sporą przewagę nad przeciwnikami, choć w tym badaniu różnica między liderem a drugą Koalicją Obywatelską uległa znacznemu powiększeniu – partia rządząca uzyskała bowiem wynik 43,5 proc. głosów, natomiast główna siła opozycyjna zaledwie 21,2 proc.

Sondaż na wybory
fot. Twitter/IBRIS

Bardzo dobry rezultat zanotowała natomiast Lewica, na którą głosować chce już 14,1 proc. respondentów. 5,7 proc. z nich zapowiada zaś oddanie głosu na porozumienie PSL i Kukiz'15. Minimalnie pod progiem (4,8 proc.) znalazła się skrajnie prawicowa Konfederacja. Warto też wspomnieć, że aż 10,5 proc. ankietowanych nie wie, na kogo głosować. 

Sondaż na wybory
fot. Twitter/IBRIS

IBRIS przeprowadził również – na podstawie powyższego rozkładu głosów wśród wyborców zdecydowanych – symulację podziału mandatów. Bezpieczną większość w parlamencie (z dużo większą przewagą niż obecnie) miałoby Prawo i Sprawiedliwość (259), Koalicja Obywatelska miałaby w Sejmie 119 przedstawicieli, Lewica 66, a PSL 15. Jeden mandat przypadłby posłowi Mniejszości Niemieckiej. 

Opozycja zmobilizuje swoich wyborców?

Z sondażu wynika, że afery takie jak ujawnienie grupy hejterów związanych z Ministerstwem Sprawiedliwości nie wpływa na przekonania oraz zamiary wyborców. „Opozycja od przegranych w maju wyborów do Europarlamentu ma problem ze zmobilizowaniem swojego elektoratu” – komentuje w rozmowie z reporterem Radia ZET politolog z Instytutu Badawczego IBRIS Marcin Duma. 

Zobacz także

– Konsekwencje są takie, że wyborca opozycyjny zastanawia się, czy w ogóle powinien do tych wyborów pójść – dodaje. Wychodzi więc na to, że największym wyzwaniem z perspektywy ugrupowań opozycyjnych jest przekonanie swojego elektoratu, że zmiana władzy po jesiennych wyborach jest możliwa. 

Zobacz także

Duma przyznaje jednak, że są pola, na których opozycja może zbudować w swoich wyborcach poczucie sensu udziału w elekcji i nadzieję na odsunięcie PiS od władzy. „Polaków uwiera służba zdrowia, lęk przed zanieczyszczonym i brudnym powietrzem, przed smogiem. To są tematy, których pojawienia się w kampanii wyborca by oczekiwał” – mówi. 

RadioZET.pl/PT/IBRIS