Kolejny sondaż uszczęśliwi Kaczyńskiego. PiS z dużą przewagą nad resztą stawki

09.09.2019 07:42
PiS wygrywa w sondażu
fot. Piotr Placzkowski/Reporter

45 proc. poparcia dla PiS i bezpieczna przewaga tej partii nad resztą stawki – takie wnioski płyną z najnowszego sondażu Pollster dla „Super Expressu”. Wynika z niego także, iż w Sejmie oprócz rządzących znalazłoby się miejsce dla trzech innych komitetów. 

Gdyby wybory parlamentarne (zaplanowane na 13 października) odbyły się teraz, w cuglach wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość, które, podobnie jak w wielu innych badaniach, utrzymuje bezpieczną przewagę nad resztą stawki, uzyskując tym razem wynik na poziomie 45 proc. Dałby on partii Jarosław Kaczyńskiego kolejną kadencję samodzielnych rządów. 

Sondaż: w Sejmie cztery ugrupowania

Oprócz PiS w Sejmie znalazłoby się miejsce dla trzech innych komitetów. Druga w tym zestawieniu Koalicja Obywatelska cieszy się poparciem 28 proc. ankietowanych. Kolejny raz dobrze poradziła sobie Lewica. Porozumienie SLD, Wiosny i Razem może liczyć na głos 14 proc. respondentów. Z kolei sojusz PSL i Kukiz'15 ma szansę na 7 proc. głosów, pod progiem zaś, z wynikiem 4 proc., zameldowałaby się skrajnie prawicowa Konfederacja. 

Zobacz także

„Super Express” podaje również symulację podziału mandatów, która potwierdza, iż PiS może liczyć na samodzielną większość w izbie niższej polskiego parlamentu. Partii Kaczyńskiego przypadłoby bowiem 241 mandatów. 134 posłów wprowadziłaby na Wiejską KO, 63 Lewica, a 22 PSL i Kukiz'15. Jeden mandat tradycyjnie przypadłby zaś przedstawicielowi Mniejszości Niemieckiej. 

W czym tkwi siła PiS?

Gazeta zapytała także prof. Ewę Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego o przyczyny utrzymywania aż tak wysokich notowań PiS, pomimo wszelkich afer (loty Kuchcińskiego, hejt w Ministerstwie Sprawiedliwości), które targają tą partią. Politolog nie ma wątpliwości.

Zobacz także

– Reforma 500 plus miała na tyle spektakularny charakter i objęła tak dużą część społeczeństwa, że PiS traktowane jest teraz jako partia spełniająca obietnice – tłumaczy w rozmowie z „SE”. „Kolejne obietnice są więc traktowane jako wiarygodne i wyborcy są skłonni usprawiedliwiać wszystkie potknięcia i traktować je jako nieszkodliwe wpadki” – dodaje.

RadioZET.pl/se.pl