Kto byłby lepszym premierem? Kidawa-Błońska goni Morawieckiego, Schetyna w tyle

28.09.2019 08:59
Małgorzata Kidawa-Błońska
fot. PAP

Wygląda na to, że wyznaczenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jako kandydatki Koalicji Obywatelskiej na szefową rządu było strzałem w dziesiątkę - napisano w sobotnio-niedzielnym wydaniu "Super Expressu", powołując się na najnowszy sondaż Instytutu Badań Pollster.

Jak podaje gazeta, obecną wicemarszałek Sejmu "Polacy widzą w fotelu premiera znacznie chętniej niż lidera Koalicji Obywatelskiej Grzegorza Schetynę". Według sondażu Instytutu Pollster dla "Super Expressu" na Kidawę-Błońską jako premiera chce głosować 20 proc. badanych, a na Grzegorza Schetynę - 2 proc. "To prawdziwy nokaut" - oceniono w "SE".

Kidawa-Błońska goni Morawieckiego

"Nie dość, że Kidawa-Błońska miażdży Schetynę, to jeszcze wytrwale goni Mateusza Morawieckiego. W naszym sondażu różnica między nią a obecnym szefem rządu wynosi 4 pkt proc." - podkreślono w "SE". Według Instytutu Pollster na Mateusza Morawieckiego chce głosować 24 proc. badanych. Pytanie jednak, na ile miarodajne są wyniki tych badań, z racji faktu, że największy odsetek respondentów (28 proc.) nie wie, kto miałby być premierem.

Zobacz także

Jak poinformował "SE", przewodniczący Platformy Obywatelskiej ostatnio sam wytłumaczył, dlaczego Kidawa-Błońska byłaby lepsza jako premier niż on sam. - Zapewne przyjdzie nam zawiązać koalicję z innymi partiami. Małgorzata jest najlepszym politykiem do prowadzenia takich rozmów. Lepszym ode mnie - cytuje słowa Schetyny "SE".

Kto premierem po wyborach?

Gazeta przytacza opinię politologa prof. Rafała Chwedoruka, który zauważył, że "elektorat Platformy był zawsze na tle innych partii elektoratem sfeminizowanym, więc w naturalny sposób kobieta, na dodatek rozpoznawalna, budzi z góry zaufanie". - Ponadto sama Kidawa-Błońska jest osobą rzadziej obecną w konfliktach politycznych niż Schetyna - argumentuje Chwedoruk.

Zobacz także

W sondażu pojawiły się również nazwiska m.in. Beaty Szydło, Pawła Kukiza, Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Adrana Zandberga, ale wszyscy pozostali uzyskali wyniki w przedziale 1-5 proc. Badania zrealizował Instytutu Badań Pollster w dniach 24-25 września na próbie 1101 dorosłych Polaków.

RadioZET.pl/PAP/se.pl