PSL nie chce poparcia Wałęsy? Kosiniak-Kamysz: nie zabiegaliśmy o to

08.10.2019 16:03
Lech Wałęsa
fot. PAP/ Beata Zawrzel/ Reporter

Nie zabiegaliśmy o poparcie Lecha Wałęsy; każdy głos oddany na PSL się liczy, ale chciałbym, żeby padły słowa przepraszam za to, co zostało powiedziane przez Wałęsę w niedzielę wobec śp. Kornela Morawieckiego - powiedział we wtorek lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Były prezydent Lech Wałęsa zwrócił się w liście do Platformy Obywatelskiej o zwolnienie go z danego publicznie słowa, że będzie głosował na PO i zadeklarował, że w tych wyborach chce wesprzeć prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Zobacz także

Kosiniak-Kamysz pytany przez dziennikarzy, czy cieszy go poparcie Wałęsy powiedział, że ludowcy o nie "nie zabiegali". "Każdy głos się liczy 13 października oddany na Polskie Stronnictwo Ludowe, ale chciałbym, żeby padły też ważniejsze moim zdaniem słowa przepraszam za to, co zostało powiedziane przez prezydenta Wałęsę w niedzielę wobec śp. Kornela Morawieckiego" - podkreślił lider PSL.

Zobacz także

Dopytywany, czy zbulwersowało go wystąpienie Wałęsy podczas niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że były to słowa których on nie akceptuje. "O zmarłych można mówić dobrze albo wcale. I to są skandaliczne słowa" - ocenił. "My takiego języka nie używamy" - dodał prezes PSL.

Schetyna: jestem zdumiony

Podczas wtorkowej konferencji we Włokach k. Bydgoszczy Schetyna został zapytany o zamieszczoną we wtorek we wpisie na Facebooku deklarację Wałęsy.

Zobacz także

Szef PO podkreślił, że jasne jest, że "Lech Wałęsa ma wielkie miejsce w historii". "W ostatnim czasie mamy różne zdania w niektórych kwestiach. Tę sprawę przyjąłem ze zdumieniem, bo startuje z Gdańska Jarosław Wałęsa (nr 2 gdańskiej listy KO). Nie wiem czy Lech Wałęsa ustalił to z (żoną) panią Danutą, że będzie przeprowadzał się do Tarnowa w tym czasie żeby zagłosować na Kosiniaka-Kamysza" - powiedział Schetyna.

Dodał, że wierzy, iż Wałęsa "na pewno dobrze życzy opozycji". "Chce żebyśmy wygrali te wybory. Natomiast jakie będą jego następne ruchy, to trudno przewidzieć" - stwierdził lider PO.

Wałęsa wycofuje poparcie dla Koalicji Obywatelskiej

W niedzielę Wałęsa gościł na konwencji Koalicji Obywatelskiej w Warszawie. "Popieram was i będą na was głosował, nie widzę innej siły politycznej, która byłaby w stanie poprowadzić Polskę właściwie, z małymi mankamentami" - powiedział wówczas b. prezydent do uczestników konwencji wyborczej KO. Dodał, że wierzy, iż kartką wyborczą "zrobimy porządek w kraju".

Zobacz także

Wałęsa powiedział wtedy również m.in., że wybaczył szefowi Solidarności Walczącej, zmarłemu w miniony poniedziałek Kornelowi Morawieckiemu, bo "po chrześcijańsku należy to zrobić".

"A co oni z niego robią? - bohatera. A on w środku - stan wojenny, atakują nas ze wszystkich stron, a on kozak zakłada Solidarność Walczącą. Co to było? Zdrada proszę panów. Zdrajca. Taka jest prawda" - powiedział były prezydent. Jego wypowiedź wywołała krytykę, w tym również polityków Platformy. Szef PO Grzegorz Schetyna powiedział, że nie zgadza się ze słowami Wałęsy o Kornelu Morawieckim.

RadioZET.pl/PAP