Wyniki wyborów jeszcze się zmienią? PiS analizuje kolejne okręgi

21.10.2019 16:21
Jarosław Kaczyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

PiS złożył w poniedziałek wnioski do Sądu Najwyższego w ramach protestów wyborczych. Chodzi o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu. To jednak nie musi być koniec, bo partia Jarosława Kaczyńskiego z determinacją analizuje wyniki wyborów w kolejnych okręgach.

PiS nie odpuszcza walki o Senat. Partia chce ponownego przeliczenia głosów w dwóch senackich okręgach – w Katowicach i w Koszalinie. W poniedziałek ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego złożyło do Sądu Najwyższego protesty wyborcze w tej sprawie. Te można składać jeszcze do północy w poniedziałek. I niewykluczone, że do SN trafią kolejne.

Jak przyznał zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel, PiS analizuje wyniki wyborów również w innych okręgach. Zaznaczył, że to "dla czystości życia politycznego, pewności demokratycznych procedur".

Zobacz także

PiS składa protesty ws. wyborów do Senatu w Katowicach i Koszalinie

Przypomnijmy, że PiS chce, by raz jeszcze przeliczono głosy wyborców w wyborach do Senatu w dwóch okręgach, w których kandydaci PiS przegrali z kandydatami innych komitetów stosunkowo niewielką liczbą głosów, a do tego zebrało się tam sporo głosów nieważnych. "Chcemy, żeby ponownie zostało to przeliczone i sprawdzone" – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Pierwszy z tych okręgów to okręg nr 75 (Katowice), gdzie wybrana została startująca z list Lewicy wiceprezeska partii Wiosna Gabriela Morawska-Stanecka. Poparło ją 64 172 osób (50,93 proc. głosujących). Jej kontrkandydat, senator minionej kadencji, Czesław Ryszka (PiS) otrzymał poparcie 61 823 wyborców, czyli 49,07 proc.

Drugi przypadek budzący wątpliwości PiS to okręg nr 100 (Koszalin). Tam senacki mandat zdobył poseł PO Stanisław Gawłowski, startujący jednak z własnego komitetu. Gawłowski zdobył 44 956 głosów i uzyskał poparcie na poziomie 33,67 proc., wygrywając różnicą 320 głosów z Krzysztofem Nieckarzem z PiS, który uzyskał 44 636 głosów (33,43 proc.).

Na rozpatrzenie protestu wyborczego Sąd Najwyższy ma 90 dni.

Zobacz także

RadioZET.pl