Zamknij

Ostatnie godziny kampanii w Rzeszowie. Jaką wizję prezydentury mają kandydaci?

11.06.2021 20:03
Wybory na prezydenta Rzeszowa
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Wybory w Rzeszowie odbędą się już najbliższą w niedzielę 13 czerwca, a o północy w piątek rozpocznie się cisza wyborcza. Kandydaci na ostatniej prostej kampanii opowiedzieli o swojej wizji prezydentury. Ewa Leniart popierana przez PiS wskazała transparentność w podejmowaniu decyzji. Opozycyjny kandydat Konrad Fijołek zapowiadał „nową epokę w Rzeszowie”, a wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przedstawił się jako „kandydat konkretów”. Natomiast Grzegorz Braun zaapelował do wyborców, by nie marnowali głosu na "dotychczasowe układy".

Wybory na prezydenta Rzeszowa coraz bliżej. Pierwsza tura odbędzie się 13 czerwca. Jeśli żaden z kandydatów nie osiągnie wymaganych 50 proc. głosów, konieczna będzie dogrywka, której termin wyznaczono na 27 czerwca.

Przedwyborcze sondaże dają największe szanse na zwycięstwo kandydatowi opozycji Konradowi Fijołkowi. Ma on zdecydowaną przewagę nad resztą stawki i poparcie na poziomie 47 proc. Badanie IBRIS dla Radia ZET daje mu też wygraną z każdym kandydatem w II turze.

ZOBACZ TAKŻE: WYBOR W RZESZOWIE. WYNIKI, EXIT POLL, KOMENTARZE

Wybory na prezydenta Rzeszowa. Obietnice kandydatów

O urząd ubiega się czworo kandydatów: popierana m.in. przez Prawo i Sprawiedliwość wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, wspierany przez byłego prezydenta miasta Tadeusza Ferenca, wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, wiceprzewodniczący rady Rzeszowa Konrad Fijołek, którego popierają m.in. Lewica, KO i PSL, oraz poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

Kandydaci w ostatnim dniu trwającej cztery miesiące kampanii opowiedzieli mieszkańcom o swojej wizji Rzeszowa. Obietnic było wiele – od tworzenia „parków kieszonkowych” po budowę żłobków i przedszkoli. Wiele miejsca poświęcili też wartościom, na których chcą oprzeć swoją prezydenturę.

Ewa Leniart startuje z poparciem PiS

„Rzeszowianie chcą transparentności w podejmowaniu decyzji przez włodarza miasta, gwarancji rozwoju z poszanowaniem ich praw do decydowania o swojej własności” - podkreśliła kandydatka na prezydenta Rzeszowa Ewa Leniart podczas czwartkowego wiecu. Wiec poparcia dla wojewody podkarpackiego Ewy Leniart ubiegającej się w wyborach o fotel prezydenta miasta odbył się w czwartek po południu na rzeszowskim rynku. Leniart jest popierana przez PiS.

Leniart zauważyła, że koniec kampanii wyborczej to czas najważniejszy, bo odbywa się wiele spotkań z mieszkańcami. „Z nich wszystkich jasno wynika, czego chcą rzeszowianie chcą transparentności w podejmowaniu decyzji przez włodarza miasta, chcą gwarancji rozwoju z poszanowaniu ich praw do decydowania o swojej własności. Chcą płynności komunikacyjnej i nie stania w korkach. Potrzebują zieleni i terenów rekreacyjnych, potrzebują obiektów sportowych” – podkreśliła kandydatka.

Jak dodała, ze spotkań z rzeszowianami wynika, że chcą być traktowani podmiotowo, aby prezydent miasta liczył się z ich zdaniem i je uwzględniał w planach i działaniach oraz by uwzględniał interes mieszkańców przed interesem deweloperów. „To wszystko jest możliwe. Wystarczy ustalić jasne i transparentne zasady postepowania. Wystarczy chcieć prowadzić dialog z mieszkańcami” – mówiła Leniart.

Wskazała, że na każdym osiedlu mieszkaniowym Rzeszowa są nierozwiązane problemy i postulaty. Wytknęła, że konkurencja obiecuje ich rozwiązanie, choć nie zrobiła tego przez ostatnie 20 lat. Powtórzyła deklarowaną w czasie kampanii konieczność ustalenia przejrzystego harmonogramu realizacji postulatów mieszkańców różnych osiedli mieszkaniowych i współpracy z przedstawicielami rad osiedli i mieszkańcami, aby mieszkańcy czuli, „że prezydent jest blisko nich” i ich spraw.

Zwróciła uwagę także na duże znaczenie tego, żeby do Rzeszowa trafiły pieniądze z KPO. „4 mld zł są możliwe dla Rzeszowa. To są pieniądze bardzo potrzebne, żeby powstała obwodnica południowa, żeby zrealizować Wisłokostradę, żeby powstało rondo, które usprawni płynność na ulicy Lwowskiej, żeby wreszcie zrealizować potrzebne remizy OSP” – podkreśliła kandydatka. Zauważyła, że teraz te postulaty zaczęły być realizowane bo obowiązki prezydenta pełni ktoś, „kto słucha ludzi”, który umie z nimi rozmawiać.

„Ja gwarantuję, że będzie taka kontynuacja prezydentury, która pozwoli mieszkańcom na wsłuchanie się w ich głosy” – zadeklarowała Leniart. Wskazała, że z jednej strony są ważne duże projekty, potężne inwestycje w Rzeszowie, bo one poprawiają jakość życia mieszkańców, na co rzeszowianie zasługują, na co ciężko pracują i odprowadzają podatki, ale z drugiej strony ważne też są zwykłe sprawy ludzi, którzy „mają słabiej słyszany głos”.

Wskazała m.in. niepełnosprawnych dla których nie ma udogodnień, dzieci, dla których brakuje placów zabaw, seniorów. „To liczne potrzeby społeczne mieszkańców, zwykłych ludzi, którzy czasami w natłoku spraw liczą na to, że ktoś wyciągnie do nich rękę i pomoże rozwiązać problem, nad którym miasto nie chciało się pochylić” – zauważyła.

Podkreśliła, że przez ostatnie tygodnie kampanii spotykała się i rozmawiała z rzeszowianami, co było dla niej ogromną przyjemnością. Jak dodała, dali jej siłę, żeby przetrwać trudy kampanii i dla nich chce zdobyć urząd prezydenta miasta, bo chce „żeby rzeszowianie wreszcie w mieście zarządzali”.

Leniart zaznaczyła, że prezydent miasta musi umieć słuchać ludzi, a jego rolą jest czynienie życia mieszkańców łatwiejszym, bez względu na ich poglądy polityczne. Zaapelowała do mieszkańców, zwłaszcza tych niezdecydowanych udziałem w wyborach i tych, którzy chcą zagłosować na jej konkurentów, aby zagłosowali na nią, „bo to jest gwarancja dialogu, rozsądku, skuteczności”.

„Pójdźcie na wybory, zagłosujcie na Ewę Leniart. Od tego zależy najbliższe dwa i pół roku w Rzeszowie, ale tak naprawdę te 2,5 roku otwiera perspektywę na kolejną kadencję, a nawet na następne dziesięciolecia” – przekonywała wojewoda. Dodała, że Rzeszów musi wykorzystać swoją szansę.

Konrad Fijołek – kandydat opozycji chce „nowej epoki” w Rzeszowie

„Prezydent nie będzie mówił "ja", prezydent będzie mówił "my"; będzie słuchał mieszkańców” – obiecał w piątek podsumowując swoją kampanię wyborczą kandydat na prezydenta Rzeszowa Konrad Fijołek. Poprosił o oddanie na niego głosu już w I turze, aby od następnego dnia mógł zabrać się do pracy.

W piątkowe popołudnie na placu eventowym jednej z galerii handlowych Rzeszowa Fijołek podsumował swoją kampanię wyborczą w przedterminowych wyborach na prezydenta Rzeszowa. Spotkanie rozpoczęła prezentacja filmu z ostatnich 86 dni jego kampanii. Fijołek, wskazując na ostatni dzień kampanii wyborczej powiedział, że szczególnymi bohaterami tego dnia są rzeszowianie. „Bo to wam wszystkim i wszystko zawdzięczamy” - podkreślił.

„To wy, drodzy rzeszowianie, jesteście autorami tego wspaniałego sukcesu jaki Rzeszów przez ostatnie lata odnosił. To zawsze, jeśli chodzi o przywódców tego miasta, jest sztafeta. Jedni przychodzą, realizują swoje plany wspólnie z wami, odchodzą, kończy się jedna, druga, trzecia epoka. Tak samo jest i teraz. Po tych wspaniałych latach, których autorami sukcesu jesteśmy my wszyscy, otwiera się w Rzeszowie nowa epoka” – mówił Fijołek. Dodał, że dla niego cały okres kampanii, „cztery miesiące pracy” to „najpiękniejszy okres” w jego życiu. Dla kogoś, kto się urodził, wychował, całe życie związał z Rzeszowem i „ukochał to miasto” nie ma nic wspanialszego niż spotkania z rzeszowianami i rozmowy o przyszłości Rzeszowa - mówił. Jak zaznaczył, to dla niego także „wielka lekcja”, za którą dziękuje rzeszowianom.

Podkreślił, że dzięki tym spotkaniom i rozmowom powstał plan inwestycji oraz działań, które znalazły się „w konkretnych kontraktach”, jakie będą realizowane na każdym z 33 osiedli w mieście. Wymienił uporządkowanie przestrzeni miejskiej, stworzenie nowych terenów zielonych w pobliżu miejsc zamieszkania m.in. parków kieszonkowych. Prononuje też nową ofertę rekreacyjną na miarę XXI wieku oraz oparcie życia kulturalnego w mieście „na dorobku, na doświadczeniu, na potencjale” mieszkańców.

„To będzie ten nowy model zarządzania: prezydent nie będzie mówił ‘ja’, prezydent Rzeszowa będzie mówił ‘my’, rzeszowianie. Prezydent Rzeszowa będzie was słuchał, będzie otwarty na każde wasze wezwanie, będzie chciał być wszędzie, nie tylko w gabinecie, ale na ulicach, pod sklepami, na łąkach, na skwerach, nawet na Wisłoku. Ciągle z wami” – zapewnił Fijołek.

Radny podziękował rzeszowianom za „fantastyczną przygodę” jaką mógł z nimi przeżyć w czasie kampanii i poprosił o oddanie na niego głosu już w pierwszej turze. „Do zwycięstwa w pierwszej turze wyborów brakuje mi, wedle sondaży, 2 proc. To jest te 2 symboliczne procent, o które was teraz bardzo, bardzo uniżenie proszę” – apelował.

Zwrócił się szczególnie do tych rzeszowian, którzy jeszcze nie są zdecydowani lub rozważają jego poparcie dopiero w drugiej turze, aby oddali na niego głos już podczas głosowania w najbliższą niedzielę. „Bardzo was o to proszę, zaufajcie mi już teraz. Dajcie mi ten kredyt zaufania już teraz, w najbliższą niedzielę. Rozstrzygnijmy w tę niedzielę wybory. Ja, jak zostało wspomniane, zabiorę się do pracy i zakasam te wspomniane rękawy, a wy, drodzy rzeszowianie pojedziecie spokojnie na wakacje, bo one wam się należą” – apelował kandydat.

Ocenił, że rządzący urządzając ewentualną drugą turę wyborów chcieli mieszkańcom Rzeszowa zakłócić pierwszy weekend wakacji. „Zatem pokażmy tym, którzy uważają, że są mądrzejsi od nas, że to my mamy decydować o swoim mieście i to my zdecydujemy o tym, kto będzie prezydentem w pierwszej turze. Drodzy rzeszowianie bardzo was proszę o te dwa brakujące procent, a ja 14 czerwca zabieram się do pracy” – zadeklarował. Podziękował rzeszowianom za ich emanację oraz osobom z jego sztabu wyborczego za zaangażowanie w kampanię. „Ja już jestem bardzo, bardzo wzruszony. I powiem tylko na koniec: Rzeszów jest piękny i będzie jeszcze piękniejszy” – zapowiedział Fijołek.

Marcin Warchoł startuje z poparciem Tadeusza Ferenca

Jestem kandydatem konkretów - wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Popiera go wieloletni prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc, który postanowił zrezygnować ze stanowiska przed końcem kadencji.

"Jestem kandydatem konkretów. Lubię konkrety zarówno jako poseł i, mam nadzieję, jako prezydent miasta" – powiedział Warchoł.Jak zaznaczył, jego trzy najważniejsze punkty programu dotyczą: zwiększenia nakładów na miejską służbę zdrowia, rozładowanie korków komunikacyjnych poprzez rozbudowę infrastruktury drogowej oraz więcej terenów rekreacyjnych i zielonych.

"To są trzy najważniejsze sprawy. Na nie stawiam i zobowiązuję się, że w pierwszych 30 dniach w każdym z tych trzech najważniejszych punktów zobaczycie państwo konkrety" – mówił. W ostatnim dniu kampanii wyborczej przed niedzielnymi wyborami Warchoł spotyka się z mieszkańcami 33 rzeszowskich osiedli. Rozpoczęte o szóstej rano spotkania potrwają - jak zapewnił wiceminister sprawiedliwości - do momentu, kiedy zacznie się cisza wyborcza.

"Nasze miasto nie może sobie pozwolić, żeby popaść w stagnacje, marazm. Nie może sobie pozwolić na eksperymenty. Musi być dobra kontynuacja" – podkreślił. Warchoł w kampanii jest konsekwentnie wspierany przez byłego prezydenta miasta, a jego komitet nosi nazwę "KWW Marcin Warchoł Tadeusz Ferenc dla Rzeszowa". Ferenc kandydaturę wiceministra sprawiedliwości zaproponował bezpośrednio po swojej rezygnacji.

Grzegorz Braun - kandydat Konfederacji przedstawia się jako człowiek spoza układów

Kandydujący w przedterminowych wyborach prezydenta Rzeszowa poseł Konfederacji Grzegorz Braun zaapelował w piątek, w ostatnim dniu kampanii, aby wyborcy w niedzielę nie oddawali głosu "na dotychczasowe układy". "Nie zmarnujcie swojego głosu. Nie oddawajcie swojego głosu na dotychczasowe układy" – powiedział kandydat na konferencji prasowej.Dodał, że "te układy różnią się" i "jest pewien pozór kontrowersji, bo różne sitwy rade by kontrolować urząd miejski". "W końcu jest to kawałek władzy, ale wy wyjdźcie z tego układu" – zwrócił się Braun do wyborców.

Stwierdził, że należy wyjść "poza ten system". "Postawcie na nowy impuls dla Rzeszowa. Do zobaczenia w drugiej turze" – powiedział Braun. W ostatnim dniu kampanii Braun spotka się m.in. z seniorami i mieszkańcami jednego z rzeszowskich osiedli. Natomiast wieczorem – jak zapowiedział – w strefie kibica na rynku będzie oglądał mecz inaugurujący Mistrzostwa Europy w piłce nożnej.

RadioZET.pl/PAP/TVN.24.pl