Zbiórka dla Sebastiana K. po wypadku Szydło. Nieoficjalnie: sprawę bada prokuratura

12.04.2019 14:26
Zbiórka dla Sebastiana K. po wypadku Szydło. Nieoficjalnie: sprawę bada prokuratura
fot. Łukasz Kalinowski/East News

Gdzie są pieniądze ze zbiórki na samochód dla rzekomego sprawcy wypadku byłej premier Beaty Szydło – odpowiedzi na to pytanie poszukuje krakowska prokuratura, do której wpłynęło zawiadomienie o przeznaczeniu prawie 140 tysięcy złotych z tej zbiórki na…prywatny cel.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Będziemy badali, rzeczywiście na jakich zasadach były zbierane te pieniądze za pośrednictwem portalu, kto jest właścicielem tych pieniędzy w momencie ich zebrania, czy mówimy o ich przywłaszczeniu, czy mówimy o wprowadzeniu w błąd osób, które składały się na ten konkretny cel – powiedziała reporterowi Radia ZET osoba z krakowskiej prokuratury.

Zobacz także

Jak nieoficjalnie dowiedział się nasz dziennikarz, zawiadomienie do prokuratury wysłał organizator zbiórki. Wynika z niego, że on sam został zmuszony do przelania pieniędzy na konto swojej byłej żony.

Zobacz także

Wypadek kolumny rządowej

Do wypadku z udziałem kolumny rządowej ówczesnej premier Beaty Szydło doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. Auto, którym przemieszczała się była szefowa rządu, uderzyło w samochód marki Seicento, którym jechał Sebastian K., a później w drzewo.

Zobacz także

Beata Szydło trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami. W wypadku rany odnieśli także dwaj funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.

RadioZET