Zamknij

"Obraz zdziczenia, sprofanowano świątynie". Poseł PiS o protestach po wyroku TK

26.10.2020 08:44
Protesty
fot. PAP

To jest obraz największego zdziczenia, bo w niektórych miejscach naruszono powagę miejsc świętych. Sprofanowano świątynie, to jest rzecz niedopuszczalna - mówił poniedziałek szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski oceniając protesty przeciwko orzeczeniu TK ws. przerywania ciąży.

Nie milkną echa czwartkowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego., który orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Wyrok TK wywołał protesty w wielu miejscach w Polsce, w Warszawie manifestacje odbywały się m.in. pod siedzibą Trybunału oraz w okolicy domu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Protestowano także w innych miastach Polski, m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie czy Katowicach.

Warszawa, Poznań, Kraków, Wrocław - manifestacje po wyroku TK ws. aborcji

W niedzielę grupy sprzeciwiając się wyrokowi organizują akcje protestacyjne, polegające m.in. na wejściu do kościołów i przerywaniu mszy świętych. Ale w całym kraju zorganizowano przede wszystkim marsze i manifestacje, co oczywiście wywołało negatywne reakcje w obozie władzy. Sytuację skomentował m.in. w rozmowie z Programem I Polskiego Radia poseł PiS i szef Komitetu Wykonawczego tej partii Krzysztof Sobolewski. 

Pytany o formę protestów, zwłaszcza wymierzonych w kościoły, duchownych i wiernych uczestniczących w nabożeństwach, zwrócił uwagę na nieodpowiedzialną formę protestów podczas pandemii koronawirusa i wzrastającej liczby zakażeń.

Zobacz także

- I tym momencie część nieodpowiedzialnych polityków wyprowadza ludzi na ulice. To możemy tylko się spodziewać, że w najbliższych dniach tygodniach będą tego efekty w liczbach osób zarażonych koronawirusem - powiedział, apelując, by "jeśli już jest okazja do protestów, a widać, że taka okazja jest - to można to zrobić w innej formule, niekoniecznie tak, jak przyjęto to w piątek, w sobotę na ulicach".

Sobolewski o protestach: obraz największego zdziczenia

Sobolewski podkreślił przy tym, że to, co stało się w niedzielę, jest "niedopuszczalne". - To jest obraz największego zdziczenia, bo w niektórych miejscach naruszono powagę miejsc świętych po prostu. Świątynie są dla katolików miejscami świętymi. (...) Sprofanowano świątynie. To jest rzecz niedopuszczalna - ocenił.

Zobacz także

Poseł PiS uznał też, że politycy, którzy uczestniczyli w protestach w kościołach, są "nieodpowiedzialni". Miał tu na myśli m.in. toruńską posłankę Lewicy Joannę Scheuring-Wielgus, która wraz z mężem pojawiła się w niedzielę w tamtejszym kościele św. Jakuba z transparentami "Kobieto! Sama umiesz decydować" i "Kobiety powinny mieć prawo do decydowania czy urodzić, czy nie a nie państwo w oparciu o ideologię katolicką".

- W przypadku tej posłanki przeprowadziła manifestację w kościele, w który, jak sama przyznała, 17 lat wcześniej miała sakrament małżeństwa. Więc to jest coś, co nie powinno mieć miejsca - powiedział.

"Jedność Zjednoczonej Prawicy nie jest zagrożona"

Według niego, zwłaszcza niedzielna forma protestów "za chwilę obróci się przeciwko tym, którzy może i słusznie wyrażają swój pogląd krytyczny wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego". - Każdy ma prawo do oceny, natomiast to co zrobiono wczoraj szczególnie jest to sytuacja niedopuszczalna i godna największego potępienia - dodał.

Pytany, czy orzeczenie TK może wpłynąć na jedność w obozie Zjednoczonej Prawicy, Sobolewski zwrócił uwagę, że pod wnioskiem do TK w tej sprawie podpisało się ponad stu parlamentarzystów z PIS, Solidarnej Polski, Porozumienia, ale też z Kukiz'15 czy Konfederacji. - A co do jedności Zjednoczonej Prawicy, to nawet nie przypuszczam, aby w tej sprawie akurat te jedność miała być zagrożona. W tej sprawie Zjednoczona Prawica mówi jednym głosem - zapewnił.

Zobacz także

Podkreślił też, że TK "stwierdził fakt niezaprzeczalny, że przepisy o dopuszczalności przerywania ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu są niezgodne z konstytucją. Stwierdził rzecz oczywistą" - powiedział.

RadioZET.pl/PAP