Zamknij

Wyrok TK. ws. aborcji. RCL: Publikacja najpóźniej 2 listopada

27.10.2020 15:18
Trybunał Konstytucyjny
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Trybunał Konstytucyjny w czwartek zdecydował, że przerywanie ciąży ze względu na wady płody jest niezgodne z konstytucją. Wyrok ws. przepisów o dopuszczalności aborcji powinien zostać opublikowany najpóźniej 2 listopada - przekazało we wtorek na swojej stronie Rządowe Centrum Legislacji.

Trwają protesty w całym kraju w związku z decyzją TK. W czwartek Trybunał orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

W uzasadnieniu wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę. Wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania odrębne złożyli dwaj sędziowie.

Zobacz także

Wyrok TK ws. przepisów o dopuszczalności aborcji. RCL: publikacja najpóźniej 2 listopada

Teraz Rządowe Centrum Legislacji przekazało na swojej stronie, że publikacja wyroku powinna nastąpić najpóźniej 2 listopada.

We wtorek prezes TK Julia Przyłębska, powiedziała PAP, że ustawa nadal dopuszcza możliwość przerywania ciąży w przypadku, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety, a także gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest skutkiem czynu zabronionego m.in. gwałtu. Przyłębska podkreśliła też, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie jest wymierzone w kogokolwiek i nie powinno być przez nikogo wykorzystywane do wywoływania napięć społecznych.

Zobacz także

Również premier Mateusz Morawiecki w wygłoszonym we wtorek oświadczeniu podkreślał, że w wyroku TK chodzi o wykluczenie tzw. przesłanki eugenicznej, sytuacja zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety nie jest nim objęta. Apelował też, by powstrzymać się od jakichkolwiek aktów agresji, które mogą prowadzić do eskalacji.

Po wyroku TK w całej Polsce trwają protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego, organizowane m.in. przez "Strajk kobiet". Odbywały się one m.in. przed domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie i na ulicach wielu miast w Polsce. W niedzielę strajkowano także przed i w kościołach. 

Awantura w Sejmie ws. aborcji

Czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej spowodował falę gwałtownych protestów w całym kraju. We wtorek w Sejmie wybuchła awantura.

- Panie marszałku, wysoka izbo, na naszych oczach toczy się historia, od 6 dni tysiące młodych ludzi na ulicach polskich miast protestują, protestują w obronie swojej godności, w obronie swojej wolności, w obronie prawa do wyboru, w obronie prawa do aborcji. To jest wojna i wy tę wojnę przegracie. A kto jest za tę wojnę odpowiedzialny? Panie wiceministrze Kaczyński, to jest pana odpowiedzialność - mówiła posłanka KO Małgorzata Tracz, zwracając się do prezesa PiS i rządzących.

Posłanki Lewicy zablokowały mównicę, wznosząc plakaty z napisami: "Legalna aborcja", "To jest wojna", "Wyrok na kobiety". Miały również na twarzy maseczki z symbolem Strajku Kobiet - czerwoną błyskawicą.

Joanna Scheuring - Wielgus z Lewicy złożyła wniosek o dołączenie do porządku obrad projektu ustawy Lewicy, liberalizującego dostęp do aborcji. - Żądamy liberalizacji prawa aborcyjnego! – grzmiała z mównicy.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP