Zamknij

"Tato, wołają cię". Salwy śmiechu podczas obrad Senatu

03.06.2020 22:57
Senat
fot. Twitter/Czarek Paprzycki

Problemy techniczne sprawiły, że podczas posiedzenia Senatu nie było przez chwilę połączenia z uczestniczącym w obradach zdalnie senatorem KO Aleksandrem Pociejem. W pewnym momencie do akcji wkroczył jednak jego syn, czym rozbawił zgromadzonych na sali parlamentarzystów. 

Ponieważ z powodu zagrożenia epidemicznego wszyscy parlamentarzyści - czy to z Sejmu czy Senatu - nie mogą być zgrupowani w jednej sali, od jakiegoś czasu obrady obydwu izb odbywają się w systemie hybrydowym: część posłów lub senatorów pracuje stacjonarnie, cześć bierze udział w posiedzeniach zdalnie.

Zobacz także

Podczas środowego posiedzenia Senatu doszło do zabawnej sytuacji. Głos miał zabrać senator Koalicji Obywatelskiej Aleksander Pociej. Przez chwilę nie było go słychać, dlatego prowadzący obrady wicemarszałek Michał Kamiński zaniepokojonym głosem zapytał: "Przepraszam, czy kontakt z senatorem Aleksandrem Pociejem"? I wtedy do akcji wkroczył... syn polityka:

Tato, wołają cię! Szybko, szybko!

- wołanie Pocieja juniora usłyszeli wszyscy senatorowie zgromadzeni w sali obrad. Oczywiście, sytuacja wzbudziła salwy śmiechu. Nagranie urywa się w momencie, w którym Pociej dobiega już do komputera i mówi: "Tak, dziękuję". 

RadioZET.pl/Twitter