Zamknij

Antyaborcyjny projekt Godek w „zamrażarce”. "Wolałabym, żeby zniknął"

16.04.2020 16:49
Zakaz aborcji, edukacja seksualna i polowania z dziećmi w sejmowej zamrażarce
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Sejm zdecydował podczas czwartkowego posiedzenia o dalszych losach m.in. projektu ustawy antyaborcyjnej. Tak jak wskazywały wcześniejsze przecieki, projekt za którym stoi Kaja Godek, trafił do sejmowej zamrażarki. A wraz z nim inne kontrowersyjne projekty, w tym ten o "publicznym propagowaniu obcowania płciowego wśród dzieci".

Sejm zdecydował w czwartek o dalszym procedowaniu nad projektami obywatelskimi, dotyczącymi zaostrzenia prawa aborcyjnego, zgody na udział dzieci w polowaniach i wprowadzenia kar więzienia za edukacje seksualną. Żadnego z nich posłowie nie odrzucili w pierwszym czytaniu. Potwierdziły się więc wcześniejsze nieoficjalne doniesienia Onetu. Projekty trafią teraz do komisji.

Projekt "Zatrzymaj aborcję", który kontrowersje wzbudza od złożenia go w Sejmie jesienią 2017 roku, a przeciw któremu znów od kilku dni protestują Polki i Polacy, trafi do komisji zdrowia oraz komisji polityki społecznej i rodziny.

Najpierw w głosowaniu Sejm nie zgodził się na odrzucenie tego projektu. Wniosek o odrzucenie projektu poparło 187 posłów, przeciw było 254, a wstrzymało się 10. Wśród głosujących przeciw znalazło się 232 posłów Prawa i Sprawiedliwości, 11 z Konfederacji oraz 10 z koalicji PSL-Kukiz'15. Za odrzuceniem opowiedziało się natomiast 126 posłów KO, 49 z Lewicy oraz 11 z Konfederacji.

Potem pod głosowanie poddany został wniosek o niezwłoczne przystąpienie do drugiego czytania, który też został odrzucony. Przeciwko zagłosowało 375 posłów, za było 68 i 7 wstrzymało się od głosu. Wśród głosujących przeciwko znalazło się 177 posłów PiS, 128 KO, 49 Lewicy oraz 20 posłów PSL-Kukiz'15. W związku z tym projekt "Zatrzymaj aborcję" skierowany został do komisji zdrowia oraz komisji polityki społecznej i rodziny.

"Dobre na razie i to, choć wolałabym oczywiście, żeby został odrzucony i zniknął w wirze historii", "Ile jeszcze razy uda nam się to odwlec? Może i wygrałyśmy bitwę, wywalczyłyśmy zawieszenie broni, ale wciąż nie wygrałyśmy wojny. Nie możemy składać parasolek", "Za wcześnie, by składać bron, poczekają na jakieś nocne glosowanie, na moment gdy przy niepełnym składzie Sejmu będą mieli przewagę" - piszą Polki na stronie Ogólnopolskiego Strajku Kobiet".

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/Kancelaria Sejmu