Zamknij

Zapytali Morawieckiego o środki z KPO. "Będziemy musieli trochę pospierać się z Unią"

10.08.2022 15:12
Morawiecki
fot. PAP

Na przełomie października i listopada złożymy pierwszy wniosek z naszej strony o środki unijne - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Jak zapewnił, "Polska żadnych pieniędzy nie straci", a otrzymanie środków z KPO to kwestia czasu.

Mateusz Morawiecki podczas konferencji w Brwinowie został zapytany o dalszy los środków unijnych, przede wszystkim tych z Krajowego Planu Odbudowy. Podkreślił, że on na pieniądze z Unii Europejskiej "patrzy jako całość", a interesują go przede wszystkim środki z funduszy strukturalnych, funduszy spójności i na wspólną politykę rolną, bo jest ich pięciokrotnie więcej niż pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy.

Morawiecki o środkach z KPO. "Będziemy musieli pospierać się z Unią"

- Owszem, one są bardzo potrzebne Polsce w kolejnych latach, aby ten wzrost gospodarczy Polski nadal był oparty o zdrowe, dobre podstawy - tak jak do tej pory. [...] Jestem przekonany, że prędzej czy później te środki do Polski wpłyną - stwierdził. Dopytywany, czy Polskę stać na to, aby pieniądze z KPO stracić, premier zapewnił, że "Polska żadnych pieniędzy nie straci".

- To jest kwestia czasu. Musimy wypracować odpowiednie mechanizmy razem z Unią Europejską i mam nadzieję, że Komisja Europejska także to rozumie. [...] Wszystkie środki unijne na nową perspektywę 7-letnią to ponad 700 mld złotych. [...] Pewną część istotną, ale zdecydowanie nie najważniejszą, stanowi KPO - sto, sto kilkadziesiąt miliardów złotych - podkreślił premier.

Patrzę na to jako na całość puli środków, które są na różnego rodzaju projekty infrastrukturalne, na projekty i programy potrzebne, aby Polska się unowocześniała i jestem przekonany, że Polska środki unijne otrzyma, nie ma we mnie tutaj poważniejszych obaw. Co najwyżej będziemy musieli się pewnie trochę pospierać jeszcze z Unią Europejską, jeżeli chodzi o czas otrzymania tych środków

Mateusz Morawiecki

Premier zapewnił też uwagę, że projekty z KPO już ruszają. - Rozpoczynamy projekty z KPO z prefinansowaniem z różnego rodzaju montażu linii finansowo-kredytowych, budżetowych, które przygotowaliśmy zawczasu. Byliśmy po prostu przewidujący - mówił, deklarując, że nie ma obawy o zastopowanie tych projektów. - Ponieważ będziemy je prefinansować ze źródeł, które wcześniej przygotowaliśmy - dodał.

Poinformował też, że rząd złoży pierwszy wniosek o środki unijne na jesieni. - Myślę, że na przełomie października i listopada pójdzie pierwszy wniosek z naszej strony o środki unijne - powiedział.

"Kamienie milowe" i warunki von der Leyen

Komisja Europejska na początku czerwca zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. To krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy.

KE zaznaczyła m.in. że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".

Szefowa KE Ursula von der Leyen w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" zaznaczyła, że aby otrzymać pieniądze z KPO, Polska musi wywiązać się z zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych wobec sędziów.

Przyznała, że nowe prawo - nowelizacja ustawy o SN - jest ważnym krokiem, jednak nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Von der Leyen podkreśliła, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE, co jeszcze nie nastąpiło - nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów.

RadioZET.pl/PAP

C