Zbigniew Bujak w Radiu ZET o Wiośnie: Dałem się ponieść temu entuzjazmowi

Magdalena Kulej
21.03.2019 10:25
Zbigniew Bujak w Radiu ZET o Wiośnie: Dałem się ponieść temu entuzjazmowi
fot. Radio ZET

– Dla mnie punktem wyjścia było to, co zobaczyłem na konwencji, czyli rzesze młodych ludzi. Dałem się ponieść temu entuzjazmowi, bo taki sam entuzjazm niósł nas w ‘80. roku, kiedy działaliśmy w Solidarności. To jest podobna atmosfera, to jest podobna otwartość na różnorodność, na odmienność – tak były opozycjonista Zbigniew Bujak tłumaczy w Gościu Radia ZET swój start do Parlamentu Europejskiego jako „jedynka” Wiosny z okręgu lubelskiego. 

– A to nie będzie Ruch Palikota bis? Też pojawiają się takie komentarze – pyta o Wiosnę Beata Lubecka.

– Ja tego Ruchu Palikota za dobrze nie znam. Ja tam tego entuzjazmu jakiegoś specjalnego nie widziałem, widziałem takie celebryckie jakieś różne wyskoki i prezentacje, tego ja nie lubię – odpowiada Bujak.

– A Robert Biedroń to też nie jest taki quasi-celebryta? – dopytywała gospodyni Gościa Radia ZET.

– Nie, organicznikowski ruch. Ja to widzę po programie, ja to widzę też po podejściu. Po wartościach, które tutaj Biedroń prezentuje i cały jego ruch prezentuje na zewnątrz. Dostrzegam też to coś, co nazywam atmosferą i kulturą Solidarności – stwierdza gość Radia ZET. „Dla mnie to jest niesłychanie ważne, że on na moją obecność zareagował i że w tym sensie on jest otwarty na to, co reprezentuję: doświadczenie i wiedzę, którą posiadam z czasów Solidarności” – mówi o Robercie Biedroniu.

Zobacz także

– Pora komuś przekazać tę pokoleniową pałeczkę, ale pałeczkę wiedzy, doświadczenia. To jest pierwszy ruch, który się tak wyraziście zainteresował doświadczeniem i kulturą Solidarności – zachwala Wiosnę Zbigniew Bujak.

– Ma pan trochę energię takiego trybuna ludowego. W tym studiu Robert Biedroń zarzekał się i mówił tak: wszystkie jedynki powinny znać język francuski albo angielski biegle. Ma pan pierwsze miejsce w Lublinie. Który z tych języków zna pan biegle? – pytała swojego gościa Beata Lubecka.

– Znam angielski i biegle na tyle, że jestem w stanie się porozumieć i dogadać nie tylko z każdym politykiem, ale i z każdym pracownikiem administracji publicznej – zapewnia były opozycjonista Solidarności.

– A do debaty w języku Szekspira to by pan stanął o wartościach europejskich? – zastanawiała się gospodyni Gościa Radia ZET.

– To ci, którzy znają język Szekspira, niech piszą poezję, a już niech sobie darują obecność w PE, bo naprawdę… Ja widzę, jak oni się właśnie znajomością tego oksfordzkiego angielskiego popisują. Gdy patrzę na to, na czym polega ich aktywność, no to celebryci – mówi Bujak. „Nie chcę być celebrytą” – dodaje.

Co Zbigniew Bujak sądzi o burzy, która rozpętała się wokół deklaracji LGBT+ podpisanej przez prezydenta Warszawy?

– Ta deklaracja troszkę mnie zasmuciła, że wyskoczyła. Zasmuciło, że to jest potrzebne – stwierdza. „Zaskoczyła mnie jednak reakcja samego obozu konserwatywnego i Jarosława Kaczyńskiego, że on na to pozwolił. Że w to wszedł. Razem jesteśmy w Solidarności. Nie przypuszczałem, że ludzie Solidarności będą chcieli wejść w tego typu czarny PR” – ocenia.

Czy Zbigniew Bujak bierze pod uwagę porażkę w eurowyborach?

– Oczywiście startuje się po to, żeby znaleźć się w tym Parlamencie, ale startuje się też po to, żeby pokazać, na czym polega np. wartość regionu. Ja przejrzałem, co robili parlamentarzyści z tego regionu w PE. 

– I co robili?

– Nic nie robili! Byli – stwierdza. 

– Czyli leniuchy!

– Celebryci. Szkoda, dlatego że ten region ma naprawdę wiele do powiedzenia i nam w Polsce, i w Europie – dodaje Bujak.

Zobacz także

Zbigniew Bujak stwierdził też w Gościu Radia ZET, że już martwi się wynikiem wyborów do Parlamentu Europejskiego.

– Tak czy inaczej trafi tam bardzo dużo ludzi, którzy nie mają nic do powiedzenia o Europie. Nie mają nic do zaproponowania. To dotyczy i jednej wielkiej formacji, i drugiej. Tylko Polska Akcja Humanitarna ma coś ważnego do powiedzenia w Europie i o roli Europy – uważa „jedynka” Wiosny z okręgu lubelskiego.

Gość Beaty Lubeckiej zachwala szefową PAH.

– Janina Ochojska jest osobą, która w stu procentach wywodzi się z kultury Solidarności i zna fenomenalnie zagadnienia, problemy pomocy humanitarnej. I tu w kraju, i za granicą. Ta jej wiedza, ta jej szkoła jest Europie bardzo potrzebna. Gdyby znalazła się w PE, mam nadzieję, że Europa będzie umiała wykorzystać jej wiedzę, bo jest ona fenomenem na skalę światową – mówi Bujak.

Kto jego zdaniem ma większe szanse na najlepszy wynik w eurowyborach: Koalicja Europejska czy Zjednoczona Prawica?

– Nie będę mówił o ich szansach, bo moim zadaniem jest grać na szanse Wiosny – odpowiada.

Całość na radiozet.pl