Zamknij

Czarnek chce od Gacionga „męskiej decyzji": Pan szczepi ubeków, na miłość boską

13.01.2021 13:26
Zbigniew Gaciong, Przemysław Czarnek
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER, Piotr Molecki/East News

To, co wyprawia rektor WUM, jest żenujące - stwierdził minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. W TVP Info zwrócił się w środę do Zbigniewa Gacionga, domagając się "męskiej decyzji". - Pan szczepi celebrytów, pan szczepi ubeków - mówił na antenie telewizji publicznej.

  • Zbigniew Gaciong oświadczył we wtorek, że mimo oczekiwań ministra zdrowia nie poda się do dymisji ze stanowiska rektora WUM
  • Adam Niedzielski w wydanym potem komunikacie ocenił, że słowa Gacionga to "rozpaczliwa obrona stanowiska" i dowód na to, że "zabrakło odwagi cywilnej"
  • Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zwrócił się do rektora WUM z prośbą o refleksję i "męską decyzję". - Pan szczepi celebrytów, pan szczepi ubeków - mówił w środę w TVP Info

Oświadczenie rektora WUM wywołało lawinę komentarzy zwłaszcza wśród polityków PiS, którzy podkreślają, że „liczyli na refleksję” ze strony Zbigniewa Gacionga. Przypomnijmy, że po aferze, która wybuchła na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym po szczepieniach poza kolejką, minister zdrowia Adam Niedzielski oświadczył publicznie, że oczekuje dymisji rektora WUM. Ten jednak nie zamierza ustępować.

W wydanym we wtorek wieczorem oświadczeniu poinformował, że „w poczuciu odpowiedzialności za reformę uczelni i dając świadectwo odwagi cywilnej, odmawia spełnienia oczekiwań ministra zdrowia, który jako swój cel przyjął odsunięcie go ze stanowiska". "Wbrew słowom ministra Niedzielskiego nigdy nie mijałem się z prawdą" – podkreślił, dodając, że to Niedzielski manipuluje opinią publiczną. Szef MZ błyskawicznie odniósł się do tego, oceniając, że właśnie wspomnianej odwagi cywilnej u Gacionga zabrakło, a jego oświadczenie to nic innego jak tylko „rozpaczliwa obrona stanowiska”.

"Zbigniew Gaciong szczepi celebrytów i ubeków"

- Proszę o refleksję, bo to, co pan wyprawia, jest po prostu żenujące – powiedział w środę w programie „Jedziemy” na antenie TVP Info minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, zwracając się do rektora WUM i prosząc o "podjęcie męskiej decyzji". - Wszyscy to widzą. Ogrom nieprawidłowości jest przerażający - mówił. - 200 osób zaszczepionych poza kolejnością i to w placówce uniwersytetu medycznego, który powinien dokładnie wiedzieć, że w pierwszej kolejności, przy tej ilości szczepionki, jaką mamy, muszą być szczepieni ci, którzy są na pierwszej linii walki z koronawiuresem. A pan szczepi celebrytów, a pan szczepi ubeków, no, na miłość boską, odrobinę refleksji - dodał.

Czarnek podkreślał w TVP Info, że rektor WUM "kompromituje się też w oczach studentów". - Studenci to wiedzą. Świat akademicki to widzi. Ja się tylko dziwię, że nie widzą tego rektorzy innych uczelni. Jakoś nie słyszę stanowiska KRASP-u (Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich - red) – mówił szef MEiN.

Czarnek: rektora WUM można odwołać

Autonomia uczelni jest określona w konstytucji, ale – jak mówił Czarnek – „przysługuje w pierwszej kolejności profesorowi w ramach jego badań, a nie rektorowi jako kierownikowi jednostki”. – Autonomia uczelni to nie jest autonomia rektora – podkreślał.

- Nie, nie ma bezkarności rektora. Są możliwości odwołania rektora ze stanowiska, tylko muszą być zachowane wszelkie procedury potwierdzenia naruszenia prawa. Tego potwierdzenia jeszcze nie mamy – mówił. Zdaniem Czarnka powoływanie się w tej sytuacji na autonomię uczelni jest nadinterpretacją i nadwyrężaniem autonomii. – Tylko po to, żeby bronić zachowań, które są niezgodne z prawem i zachowań, które są po prostu niegodne rektora wyższej uczelni publicznej. O tym bardzo szeroko dyskutujemy z KRASP. Zmiany w zakresie pojmowania autonomii będą musiały następować, bo zaszło to za daleko – dodał.

RadioZET.pl/TVP Info