Zamknij
Manifestacja w Warszawie
7 Zobacz galerię
fot. Piotr Drabik/RadioZET.pl

Pod hasłem "Ziobro musi odejść!" zorganizowano w poniedziałek wieczorem w Poznaniu tzw. łańcuch światła. Tłum demonstrantów zebrał się również przed KPRM w Warszawie. Uczestnicy zgromadzeń domagali się dymisji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego oraz rozdzielenia obu stanowisk.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podkreślali uczestnicy manifestacji, istnieje potrzeba "pilnego, niezależnego śledztwa, które wyjaśni ataki na sędziów, płynące z ministerstwa sprawiedliwości". W zeszłym tygodniu portal Onet.pl opisywał proceder dyskredytowania i szkalowania niektórych sędziów w mediach społecznościowych.

Uczestnicy, którzy zebrali się na poznańskim placu Wolności oraz przed siedzibą premiera RP skandowali: "wolność", "wolne sądy", "Ziobro musi odejść".

Głos w Poznaniu zabrała m.in. sędzia Monika Frąckowiak. - Znowu spotykamy się z powodu złych okoliczności, które się dzieją, z powodu skandalu. Mówimy o systemie zła, który funkcjonuje w naszym kraju. Władza rękami swoich urzędników chce zniszczyć swoich obywateli – w tym przypadku sędziów – mówiła.

Proszę nie dać sobie wmówić, że to jakaś wojenka pomiędzy sędziami – to jest wojna urzędników państwowych przeciwko sędziom. Za chwilę ofiarą takiego hejtu może być każdy, kto nie zgadza się z tym, co robi władza publiczna

sędzia Monika Frąckowiak

"Ziobro musi odejść". Manifestacja w Poznaniu i Warszawie 

Rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" sędzia Bartłomiej Przymusiński podkreślił, że polityka chce zniszczyć sądy w Polsce.

- Tam, gdzie weszli politycy, pojawiły się tego typu brudne narzędzia, jakie ujawniły media. Na to nie możemy się zgodzić. Dziś mamy prawo postawić pytanie: kto jest szefem, o którym pisał pan Piebiak – mówił. Zgromadzeni zaczęli skandować: Ziobro! Ziobro!

Zobacz także

W ubiegłym tygodniu portal Onet.pl opisywał zorganizowany proceder hejtowania, dyskredytowania i szkalowania niektórych sędziów w mediach społecznościowych. Według doniesień portalu w akcje hejtowania mieli być zaangażowani m.in. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz, sędzia SN Konrad Wytrykowski i sędzia delegowany do resortu sprawiedliwości Jakub Iwaniec. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji, a Iwaniec zastał odwołany z delegacji do MS. Wytrykowski oświadczył, że wszelkie informacje zawarte w publikacji Onet.pl są nieprawdziwe i godzą w jego dobre imię i reputację.

RadioZET.pl/PAP