Zamknij

Ziobro chce pozwać Niemcy do TSUE. "Test dla organów unijnych"

PAP
18.10.2021 15:59
Zbigniew Ziobro i Sebastian Kaleta
fot. PAP/Mateusz Marek

– Zwrócę się do polskiego rządu o rozważenie podjęcia procedury prawnej pozwania Niemiec przed TSUE za naruszenie traktatów UE przez upolitycznienie sądownictwa – zapowiedział w poniedziałek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, podkreślając, że "istotą praworządności jest równość".

Zbigniew Ziobro rekomenduje, aby sprawie nadano przyspieszony tryb. Dodatkowo oczekuje od TSUE wydania środka tymczasowego poprzez zawieszenie przepisów dotyczących nominacji sędziowskich w Niemczech do czasu rozpoznania sprawy - "tak samo jak w postępowaniach w sprawach dotyczących Polski".

– Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu stwierdza, że udział polityków w procedurze wyboru władz (sądowniczych w Polsce – PAP) nasuwa wątpliwości co do niezawisłości takich przyszłych sędziów, to w takim razie zadajmy pytanie, jaki ten udział ma wpływ na niezawisłość przyszłych sędziów w Niemczech – powiedział minister sprawiedliwości podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Ziobro zwróci się do rządu ws. pozwania Niemiec do TSUE

Ziobro zwrócił uwagę, że w przypadku tego kraju udział Bundestagu (izby niższej niemieckiego parlamentu) w wyborze władz Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (najwyższej instancji sądownictwa karnego i cywilnego w Niemczech) jest "całkowity, dużo dalej idący niż w Polsce".

– Jako minister sprawiedliwości zwrócę się do polskiego rządu o rozważenie podjęcia procedury prawnej, opartej na artykułu 259 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który daje każdemu państwu prawo do wytoczenia pozwu wobec innego państwa UE, jeżeli są ku temu istotne podstawy traktatowe – zapowiedział. Procedura ta ma polegać na pozwaniu Niemiec przed TSUE za naruszenie traktatów UE przez upolitycznienie sądownictwa.

– Jeśli okazałoby się, że TSUE stosuje inne normy i standardy prawne wobec jednego państwa, a inne wobec drugiego, to byłby to bardzo doniosły i ważny fakt, związany z oceną miejsca, w którym dzisiaj znajduje się Unia Europejska i miejsca, do którego zmierza w zakresie funkcjonowania i relacji ustrojowych między państwami i organami unijnymi – mówił minister.

Zbigniew Ziobro
fot. PAP/Mateusz Marek

Wraz z towarzyszącym mu wiceministrem Sebastianem Kaletą Ziobro argumentował, że Polska oskarżana jest niesłusznie o upolitycznienie sądownictwa, tymczasem to w Niemczech w procesie nominacji sędziów do odpowiednika Sądu Najwyższego nie uwzględnia się w ogóle głosu sędziów.

Politycy przekonywali, że jeśli Komisja Europejska i TSUE kwestionują zmiany w Polsce, to tym bardziej powinni zakwestionować zasady obowiązujące w Niemczech, gdzie politycy bezpośrednio powołują sędziów na poziomie federalnym odpowiadającym Sądowi Najwyższemu. – W Niemczech decyduje o tym, mogąca składać się nawet w całości z polityków Komisja Wyboru Sędziów - 16 członków to landowi ministrowie, a kolejnych 16 wyłania Bundestag – wskazano.

– W Polsce wiodący głos względem tego, kto może być w Polsce sędzią, mają sędziowie. Nikt w Polsce nie zostanie sędzią, jeśli nie ma istotnej akceptacji środowiska sędziowskiego – przekonywał Kaleta. – W Polsce mamy 25 osób w składzie takiego organu jak KRS, czyli nominującego do Sądu Najwyższego. Jest 17 sędziów, 15 wybieranych w różnej procedurze, (...) aktualnie są to sędziowie wybrani przez polski Sejm. Dwóch sędziów wchodzi do tego organu z urzędu, jest to I prezes Sądu Najwyższego i prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jest 6 przedstawicieli parlamentu - Sejmu i Senatu, i dwóch przedstawicieli władzy wykonawczej - przedstawiciel prezydenta i obecny tutaj minister sprawiedliwości – wymieniał. – Czyli mamy porównanie - 17 na 25 miejsc - sędziowie w Polsce, politycy: maksymalnie 8 miejsc. W Niemczech - 0 na 32 miejsca dla sędziów, 32 na 32 dla polityków – podsumował wiceszef MS.

Na konferencji poruszono też kwestię ochrony niezawisłości sędziowskiej, która zdaniem kierownictwa MS jest wyższa w Polsce niż w Niemczech. Jak wskazywano, niemieccy sędziowie nie mają immunitetu, a w Kodeksie karnym przewidziane jest specjalne przestępstwo nadużycia prawa przez sędziów.

Minister Ziobro ocenił, że równe traktowanie wszystkich państw i stosowanie wobec nich tej samej miary będzie "testem dla organów unijnych". – Rozstrzygnięcie wniosku o zbadanie niemieckiego modelu powoływania sędziów przesądzi o prawdziwych intencjach organów UE w sprawie podjętej w Polsce reformy, której celem jest demokratyzacja wymiaru sprawiedliwości – powiedział. – Istotą praworządności jest równość, równość w traktowaniu wszystkich państw, takiej równości oczekujemy – podkreślił.

RadioZET.pl/PAP - Sonia Otfinowska/oprac. AK