Zamknij

Ziobro oburzony rezolucją PE. „To zamach unijnych elit na demokrację”

17.09.2020 17:20
 Zbigniew Ziobro
fot. PAP/Marcin Obara

Rezolucja Parlamentu Europejskiego to próba zakwestionowania istoty demokracji - stwierdził minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Podkreślał przy tym, że uwarunkowanie wypłat środków z budżetu UE od praworządności to szantaż, a praworządność w rozumieniu UE to nic innego jak tylko "maczuga do straszenia Polski".

Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję, zgodnie z którą w Polsce dochodzi do ciągłego pogarszania się stanu praworządności. Rezolucję poparło 513 europosłów, w tym europosłowie PO i Lewicy, przeciw było 148, w tym – tu bez niespodzianki - europosłowie PiS, wstrzymało się od głosu 33, w tym europosłowie PSL. Eurodeputowani PiS od początku określali rezolucję jako "szkodliwą i kłamliwą". Zdaniem Beaty Kempy to przykład liberalno-lewicowego trendu, którzy zmierza w stronę ingerencji w suwerenność państw.

Zobacz także

Już po przyjęciu rezolucji szef MS Zbigniew Ziobro stwierdził, że to, co robi Parlament Europejski, to próba zakwestionowania istoty demokracji. – Nie zgadzając się z rozstrzygnięciami demokratycznymi polskiego społeczeństwa, Unia Europejska wytacza tak naprawdę najmocniejsze działa, prowadząc taką podjazdową wojenkę wobec Polski, stawiając cały szereg absurdalnych, niedorzecznych zarzutów polskiemu rządowi, prezydentowi, polskim władzom – mówił na konferencji prasowej.

Zbigniew Ziobro i wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł podczas konferencji prasowej w siedzibie resortu sprawiedliwości w Warszawie

Zbigniew Ziobro i wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł podczas konferencji prasowej w siedzibie resortu sprawiedliwości w Warszawie

‧ fot. PAP/Marcin Obara

Ziobro o rezolucji ws. praworządności w Polsce: to zamach na demokrację

Ziobro podkreślał, że Unia Europejska chce uwarunkować wypłatę środków z budżetu europejskiego od praworządności po to, "by blokować wydawanie środków europejskich na rzecz Polski, motywując to względami ideologicznym, m.in. rzekomą homofobią i nieprzestrzeganiem wartości europejskich". Jego zdaniem potwierdzają to wypowiedzi urzędników unijnych, a odbieranie "ogromnych środków europejskich" to element szantażu wymuszający wprowadzenie zmian w obszarze społecznym i obyczajowym.

To jest uderzenie w istotę demokracji, to jest zaprzeczenie demokracji, to jest nawet zamach na demokrację w wykonaniu elit unijnych

Zbigniew Ziobro

Ziobro apelował więc o to, by nie godzić się na powiązanie przestrzegania zasad praworządności z wypłatą środków. - Naszym obowiązkiem jest sprzeciwić się takim mechanizmom i ufam, że tak właśnie się stanie – powiedział, podkreślając przy tym wyraźnie, że rezolucja PE pokazuje "w sposób dobitny, jak szeroko organy Unii Europejskiej interpretują pojęcie tzw. praworządności". Jak mówił, nie chodzi tylko o sądownictwo, a także media, kulturę czy edukację. - To oznacza, że mechanizm praworządności miałby być taką maczugą, która miałaby służyć do straszenia Polski - powiedział minister.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP