Zamknij

Urodziny Radia Maryja. Złamano obostrzenia? Posłanka chce zawiadomić prokuraturę

06.12.2020 14:17
Urodziny Radia Maryja
fot. PAP

Czy uczestnicy 29. urodzin Radia Maryja złamali obostrzenia epidemiczne? Tak twierdzi posłanka Lewicy, która planuje zawiadomić o tym prokuraturę. Joanna Scheuring-Wielgus zwróciła uwagę na to, że w sobotę w Toruniu co najmniej kilkunastu księży uczestniczyło w mszy świętej bez maseczek. 

W sobotę w Toruniu celebrowano 29. rocznicę założenia Radia Maryja. Uroczysta msza święta odbyła się w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. W świątyni obecni byli m.in. ministrowie obrony Mariusz Błaszczak oraz sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, a także były szef MON Antoni Macierewicz. 

Teraz cała uroczystość może trafić jednak pod lupę prokuratury, którą zawiadomić chce  Joanna Scheuring-Wielgus. Toruńska posłanka Lewicy twierdzi, że podczas sobotniego zgromadzenia w toruńskim sanktuarium doszło do złamania obostrzeń koronawirusowych. 

Zobacz także

Zbigniew Ziobro
0

"W naszym Toruniu ostatnio spisywano spacerujących po ulicach młodych ludzi. Policjo toruńska, gdzie jesteś teraz? Składam zawiadomienie do prokuratury na te towarzystwo, w związku ze złamaniem obostrzeń" - napisała na Twitterze posłanka. 

Sprawę skomentowali także inni parlamentarzyści Lewicy, m.in. poseł Krzysztof Śmiszek, pisząc: "Z okazji Mikołajek, życzę wszystkim, żeby rządzący nie mówili obywatelom o spędzaniu wigilii w 5 osób, a po kilku dniach nie spotykali się gremialnie w kościele na imprezie u Rydzyka i Radia Maryja". 

"Standardy podwójne, potrójne? Impreza na całego u ojca Rydzyka z udziałem PiS. Rozumiem, że policja czuwa nad tym i nie przeszkadza, wystawiając mandaty?" - pytała natomiast retorycznie Monika Falej. 

Według przepisów, ust i nosa nie musi zasłaniać w kościele jedynie osoba sprawująca kult. Tymczasem, podczas urodzinowej mszy u o. Tadeusza Rydzyka, maseczki nie miał właściwie żaden z duchownych, choć tylko część z nich odprawiała nabożeństwo. 

Zresztą, co ciekawe, metropolita toruński abp Andrzej Dzięga mówił z ambony o tym jak "szczególnym bólem serc wierzących stały się ograniczenia osobistych wolności". Podkreślił, że "to wszystko podobno dla ochrony zdrowia i życia".

Zobacz także

- To w tym dziwnym roku, który dla nas w Polsce jest pierwszym z trzech lat programu eucharystycznego, gdy chcieliśmy szczególnie uwielbić pana w najświętszym sakramencie, nawet Wielki Czwartek przeżywaliśmy w pustych kościołach i przed ekranami telewizorów. Nawet uroczystość Bożego Ciała została w wielu miejscach ograniczona, a często wręcz odwołana - stwierdził duchowny. 

RadioZET.pl/MBa/PAP/Twitter