Zamknij

Były prezydent o zachowaniu Romaszewskiej: Przerost egotyczny

12.03.2021 17:21
Zofia Romaszewska, jej zachowanie komentuje B. Komorowski
fot. Grzegorz Krzyzewski/REPORTER, PAP/Rafał Guz

Były prezydent Bronisław Komorowski potępił zachowanie doradczyni Andrzeja Dudy Zofii Romaszewskiej na pogrzebie Jana Lityńskiego. Nie wpuszczono jej do kościoła na mszę pogrzebową opozycjonisty z czasów PRL, co podsumowała stwierdzeniem o "akcie antypolskim". Komorowski mówił w TVN24 o "przeroście egotycznym" i złamaniu przez Romaszewską "dobrych obyczajów cywilizacji zachodniej".

Zofia Romaszewska nie została wpuszczona do kościoła na mszę pogrzebową w intencji tragicznie zmarłego Jana Lityńskiego. Rektor kościoła ks. Grzegorz Michalczyk tłumaczył, że w związku z pandemią do świątyni mogło wejść nie więcej niż 31 osób, a listę osób przygotowała wcześniej rodzina zmarłego. "Natomiast było dobre nagłośnienie na zewnątrz i bardzo wiele osób stało przed świątynią, uczestnicząc w uroczystości tak jak mogli" - powiedział. Pod kościołem był m.in. premier Mateusz Morawiecki, który nie wysuwał kontrowersyjnych uwag.

Zofia Romaszewska nie pogodziła się z odmówieniem jej prawa do wejścia do świątyni. W rozmowie z PAP stwierdziła, że "czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było". Dawna znajoma Lityńskiego z czasów PRL-owskiej opozycji oświadczyła, że był to "akt antypolski".

B. prezydent o zachowaniu Romaszewskiej na pogrzebie Lityńskiego: "Przerost egotyczny"

Jej oburzenie wywołało spore kontrowersje. Zdaniem b. prezydenta Bronisława Komorowskiego (któremu doradzał Jan Lityński, przyp.) Romaszewska "złamała na pogrzebie dobre obyczaje cywilizacji zachodniej".

"Nie może być tak, że przychodzi pani Zofia Romaszewska na pięć minut przed rozpoczęciem mszy i dziwi się, że jej nie traktują w sposób ekstranadzwyczajny, nie wpuszczają na ekstra zasadach. To jest jakiś przerost egotyczny – powiedział w "Kropce nad i" były prezydent Polski.

Zdaniem Komorowskiego Romaszewska powinna była wcześniej zgłosić chęć uczestniczenia w uroczystościach. "W moim przekonaniu złamała dobry obyczaj cywilizacji zachodniej, a także wynikający z kultury polskiej, że nie sposób w dniu pogrzebu zgłaszać pretensji do rodziny zmarłego. I to o co? Że jest za mało miejsc w kościele?" – pytał były prezydent.

RadioZET.pl/TVN24.pl