Zamknij

Andrzej Duda znowu wkręcony przez Rosjan. Myślał, że rozmawia z Macronem

Andrzej Duda po raz kolejny został wkręcony przez rosyjskich pranksterów, którzy tym razem podawali się za prezydenta Francji Emmanuela Macrona. RadioZET.pl w rozmowie z przedstawicielem Kancelarii Prezydenta ustaliło, że sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Zaznaczono jednak, że Andrzej Duda "zorientował się", że doszło do próby oszustwa.

Andrzej Duda
fot. Krzysztof Sitkowski/ Kancelaria Prezydenta

Andrzej Duda został wkręcony przez rosyjskich pranksterów - Vovana i Lexusa. W serwisie YouTube ukazało się nagranie rozmowy polskiego prezydenta z mężczyzną podającym się za Emmanuela Macrona. Rozmowa trwa ponad 7 minut.

Nagranie zatytułowano "New prank with President of Poland Duda – 2022". Prankster pytał Andrzeja Dudę o okoliczności związane z tragedią w Przewodowie, do której doszło 15 listopada.

Duda znowu wkręcony. Myślał, że rozmawiał z Macronem

"Vovan i Lexus dotarli do Andrzeja Dudy w nocy, gdy ten rozmawiał z przywódcami NATO o sytuacji związanej z ukraińską rakietą, która spadła w Polsce. Połączenie zostało wykonane w imieniu prezydenta Francji Macrona" - czytamy w opisie filmu.

RadioZET.pl zwróciło się do Kancelarii Prezydenta z prośbą o skomentowanie sprawy. - Sytuacja była szczególna, bardzo dynamiczna. Pan prezydent rozmawiał z kilkoma głowami państw i rządów. Natychmiast poinformowaliśmy odpowiednie służby. W trakcie samej rozmowy pan prezydent powziął wniosek, że ma do czynienia z próbą oszustwa. Będziemy dalej działali, żeby takich sytuacji uniknąć, ale są takie sytuacje, kiedy możliwości weryfikacji są bardzo trudne – powiedziało nam źródło w Kancelarii Andrzeja Dudy.

Kancelaria Prezydenta skomentowała także zdarzenie na Twitterze. "Po eksplozji rakiety w Przewodowie, w czasie trwających łączeń z głowami państw i szefów rządów doszło do połączenia z osobą podającą się za Prezydenta Francji Emmanuela Macrona. W trakcie połączenia Prezydent Andrzej Duda zorientował się po nietypowym sposobie prowadzenia rozmowy przez rozmówcę, że mogło dojść do próby oszustwa i zakończył rozmowę. Po tym połączeniu KPRP niezwłocznie podjęła we współpracy z odpowiednimi służbami działania wyjaśniające " - napisano.

Choć Kancelaria Prezydenta podkreśla, że Andrzej Duda "zorientował się", że doszło do próby oszustwa, trudno odnieść takie wrażenie, słuchając rozmowy. Po przekazaniu szeregu informacji na temat tragedii w Przewodowie Duda podziękował swojemu rozmówcy za telefon i życzył miłego dnia.

W 2020 roku doszło do podobnej sytuacji. Rosyjscy komicy, podając się za Sekretarza Generalnego ONZ, pogratulowali Dudzie zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Na tym jednak ich rozmowa się nie zakończyła. Duda odpowiadał m.in. na pytania dotyczące sytuacji epidemicznej w Polsce, czy też dyskryminacji osób należących do społeczności LGBT.

loader

RadioZET.pl