Zamknij

Jedna lista opozycji coraz bliżej. Hołownia wskazał termin. "Inaczej ludzie by się pożarli"

24.11.2022 07:34

Ciśnienie na jedną listę wyborczą dzisiaj, rok, czy półtora roku temu jest absurdalne. Jak będzie czas, to podejmiemy decyzję. Pewnie jakieś 8-9 miesięcy przed wyborami, na początku przyszłego roku - zadeklarował lider Polski 2050 Szymon Hołownia w czwartkowym "Super Expressie".

Hołownia
fot. Paweł Wodzyński/East News

Szymon Hołownia udzielił wywiadu "Super Expressowi". Lider Polski 2050 wypowiedział się w nim na temat potencjalnej wspólnej listy opozycji w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Jego zdaniem "ciśnienie na jedną listę wyborczą dzisiaj, rok, czy półtora roku temu jest absurdalne".

Hołownia o wspólnych listach opozycji. Wskazał termin

- Jak będzie czas, podejmiemy decyzję. Pewnie jakieś 8-9 miesięcy przed wyborami, na początku przyszłego roku - odparł, gdy zapytano go o to, kiedy ewentualnie mogłoby dojść do takiego zjednoczenia. Polityk dodał, że gdyby taka lista powstała już teraz, "to by się to wykrzaczyło już z 15 razy do momentu dojechania do kampanii wyborczej".

- Bo by się ludzie na dole pożarli, bo by się okazało, że są niesnaski - tłumaczył. Pytany o to, czy politycy z jednej listy na wybory parlamentarne "nie zaczęliby się żreć także po ewentualnym przejęciu władzy", stwierdził, że nie, bo wszystko ma swój czas.

- Jeśli robi się projekt, który zasuwa do przodu i nie ma czasu na to, żeby przestać, to on musi wystartować w czasie, w odpowiednim momencie. I my w tym jesteśmy absolutnie pragmatyczni, a nie ideologiczni - podkreślił Hołownia. Szef Polski 2050 zaznaczył, że jest w stanie zrezygnować z roli premiera w ewentualnym przyszłym rządzie.

Nie będę miał z tym absolutnie żadnego problemu. Jeśli ta układanka, która ma być zwycięska, będzie tego wymagała, to żadne moje prywatne ambicje nie będą tutaj stały na drodze Szymon Hołownia

Szymon Hołownia mówił również o tym, że prowadzi rozmowy z posłami PiS, które mają na celu ich przejście do opozycji. Poinformował, że są one "bardzo jasne i konkretne."

- Jeśli pani rozmawia z posłami, którzy są zapakowani w system, w którym władza może wywalić firmy, rodziny i zniszczyć życie do końca, to oni muszą mieć pewność, że ta strona jest dogadana i kładzie na stole poważny projekt - oświadczył rozmówca "SE".

loader

RadioZET.pl/PAP