Zamknij

Jest kolejne doniesienie na b. senatora Tomasza Misiaka. Włoska firma czuje się oszukana

25.11.2022 09:21

Jak ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło zawiadomienie o przestępstwie złożone przez włoską firmę GI International S.R.L. Zawiadomienie zostanie przekazane do prowadzenia Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie, która niedawno postawiła Tomaszowi Misiakowi zarzut wielomilionowych wyłudzeń z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i ZUS-u.

Tomasz Misiak
fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Sprawa dotyczy sprzedaży w sierpniu 2020 roku spółki Work Service S.A., której Tomasz Misiak był założycielem i akcjonariuszem, firmie GI International S.R.L.

Po podpisaniu umowy, w trakcie rozłożonego w czasie procesu sprzedaży, Misiak nie sprzedał włoskiej firmie drugiej transzy akcji. Zrobił to na podstawie specjalnej procedury oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli. GI International wystąpiło wówczas na drogę prawną. Firma uzyskała sądowe postanowienie o zabezpieczeniu akcji, które oznaczało zamrożenie akcji i rachunków bankowych Misiaka. Były senator zdążył jednak - jeszcze przed tym rozstrzygnięciem - sprzedać 159 tys. akcji Work Service innej firmie, nie biorącej wcześniej udziału w tej transakcji.

Włoska firma GI International S.R.L uzyskała w grudniu 2021 roku korzystny wyrok w Międzynarodowym Sądzie Arbitrażowym przy Międzynarodowej Izbie Handlowej we Francji. Według jego sentencji Misiak ma zapłacić GI International S.R.L. 4 miliony zł i ponieść koszty postępowania.

Tomasz Misiak: To zlepek insynuacji

Obrońcy Misiaka zaskarżyli w lutym tego roku wyrok sądu polubownego do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Jednym z argumentów jest możliwy konflikt interesów przewodniczącego arbitrażu. Do jego kancelarii prawnej dołączyło trzech wspólników z kancelarii Baker McKenzie, która reprezentuje GI International S.R.L.
Kancelaria Baker McKenzie odpowiedziała, że nie może komentować sporu GI International S.R.L. z byłym właścicielem firmy Work Service Tomaszem Misiakiem.

- Spór prawny pomiędzy mną a GI Group jest cały czas w toku. Sprawą obecnie zajmuje się Sąd Apelacyjny w Warszawie. Najbliższa rozprawa odbędzie się we wtorek. Zawiadomienie złożone przez GI Group jest oparte na całkowicie nieprawdziwych przesłankach, to zlepek insynuacji i przekłamań. Zresztą w tym zakresie zawiadomiłem już prokuraturę z art. 238 Kodeksu Karnego dotyczącego fałszywego poinformowania o przestępstwie. W moim zawiadomieniu przekazałem prokuraturze dowody i informacje wskazujące na ścisłą współpracę pomiędzy GI Group, z którym jestem w biznesowym sporze, a moją małżonką, z którą z kolei jestem w trakcie rozwodu - odpowiedział na pytania Radia ZET Tomasz Misiak

- Zawiadomienie złożone do prokuratury przez GI Group jest tylko kolejnym dowodem potwierdzającym bardzo bliską współpracę tej spółki z moją żoną. Ta kooperacja zresztą wiele wyjaśnia w kwestii niedawnych wydarzeń z moim udziałem. W związku z tym postępowaniem warto też wspomnieć, że jak na razie prokuratura nie zdecydowała nawet o wszczęciu śledztwa. Zatem na obecnym etapie mamy do czynienia jedynie z postępowaniem sprawdzającym, które jest najbardziej wstępną, rutynową czynnością - dodał były senator.

Oświadczenie firmy GI Group Holding S.p.A:

Pomimo ostatecznego wyroku Sądu Arbitrażowego Międzynarodowej Izby Handlowej, Gi Group Holding S.p.A. nie otrzymała dotychczas zasądzonego jej od T. Misiaka odszkodowania, gdyż oświadczył on, że nie posiada żadnych aktywów ani nieruchomości, takich aktywów nie znalazł też komornik wykonujący orzeczenia. Dlatego Gi Group Holding S.p.A. wystąpiła z powództwem cywilnym przeciwko T. Misiakowi oraz członkom jego rodziny i podmiotom z nim powiązanym, w tym także wytoczyła postępowanie o uznanie wykonalności wyroku arbitrażowego (nadanie klauzuli wykonalności wyrokowi arbitrażowemu). Jednocześnie sąd powziął wątpliwości co do twierdzeń T. Misiaka o jego sytuacji finansowej i prowadzi w tym zakresie postępowanie wyjaśniające.

W odniesieniu do artykułu opublikowanego w serwisie internetowym Radia Zet w dniu 25 listopada br., Gi Group Holding S.p.A. zwraca uwagę, że nie ma podstaw prawnych pozwalających na uchylenie wyroku Sądu Arbitrażowego Międzynarodowej Izby Handlowej. Wyrok ten został wydany przez trzech renomowanych arbitrów, zgodnie z zasadami proceduralnymi Międzynarodowej Izby Handlowej i ze standardami międzynarodowymi oraz po dogłębnym zbadaniu sprawy przez Sąd Arbitrażowy Międzynarodowej Izby Handlowej. W szczególności, wszyscy arbitrzy zostali wybrani w standardowej procedurze, w której obie strony mogły skorzystać z możliwości zgłoszenia swoich zastrzeżeń wobec każdego z arbitrów. Pan Misiak rozpoczął oskarżanie jednego z arbitrów dopiero po wydaniu niekorzystnego dla niego wyroku. Ponadto w odniesieniu do tego samego artykułu opublikowanego przez Radio Zet Gi Group Holding S.p.A. oświadcza, że nie posiada żadnej wiedzy o jakimkolwiek postępowaniu karnym wszczętym na podstawie zawiadomienia prokuratury przez T. Misiaka o bezpodstawnym poinformowaniu o przestępstwie w związku z zawiadomieniem złożonym przez Gi International S.R.L. Niezależnie od tego Gi Group Holding S.p.A. zaznacza, że wszystkie postępowania zainicjowane przez Gi Group były oparte na faktach i zasadne z punktu widzenia prawa.

Radio ZET