o. Wiśniewski w Radiu ZET: Przede wszystkim rządzący odpowiadają za pewną destrukcję w naszym kraju

Redakcja
19.04.2019 12:15
o. Wiśniewski w Radiu ZET: Przede wszystkim rządzący odpowiadają za pewną destrukcję w naszym kraju
fot. RadioZET

– Jeśli chodzi o zło czy pewną destrukcję mającą miejsce w naszym kraju, jeśli chodzi o życie społeczne, uważam, że nie można powiedzieć, że na równi wszyscy jednakowo w tej destrukcji uczestniczą – mówi w Gościu Radia ZET dominikanin, o. Ludwik Wiśniewski o potrzebie zmiany stylu uprawiania polityki w Polsce. W rozmowie z Beatą Lubecką stwierdza, że za tę destrukcję odpowiadają głównie rządzący.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 Oczywiście przede wszystkim rządzący odpowiadają. Trzeba widzieć także różne braki czy zło, które towarzyszyły rządom poprzednim, ale to, co dzieje się w ostatnich latach, to mimo wszystko jest jakiś obłęd, który ogarnął nasz kraj – uważa dominikanin.

Gość Radia ZET odniósł się w ten sposób do swoich styczniowych słów na mszy pogrzebowej śp. Pawła Adamowicza. Duchowny apelował wtedy o zmianę stylu uprawiania polityki. „Człowiek posługujący się językiem nienawiści, budujący karierę na kłamstwie, nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju. Będziemy odtąd tego przestrzegać” – mówił wtedy o. Wiśniewski.

Zobacz także

– Myślę, że powoli się to zmienia, wbrew temu, co mówią niektórzy. Sam uczestniczyłem w kilku debatach na temat języka nienawiści w Polsce. Uwrażliwiliśmy się na to. W tej chwili pewne słowa, które w minionych miesiącach padły, chyba już nie mogą paść. Ten cały proces powrotu do kultury języka pewnie jest długi, ale mam nadzieję, że jakoś się rozpoczął – ma nadzieję gość Beaty Lubeckiej.

– Miałem ostatnio dyskusję, gdy ktoś ważny powiedział, że ratunek jest w odsunięciu w tej chwili rządzących. Ja tak nie umiem patrzeć. Ja się też boję. Gdybyśmy odsunęli, boję się, co będzie dalej. Boję się, że te mury jeszcze dalej będą rosnąć. Chciałbym, żeby wreszcie rządzący i ludzie zaczęli ze sobą rozmawiać – apeluje w Radiu ZET o. Ludwik Wiśniewski.

Dominikanin skomentował też niedawny szczyt w Watykanie dotyczący pedofilii w Kościele. „Była też słynna konferencja naszego episkopatu, gdzie słyszeliśmy o seksualizacji dzieci, że polityka »zero tolerancji« kojarzy się z systemem totalitarnym. Słowo »przepraszam« nie mogło jakoś przejść przez gardło. Chyba nie takiej reakcji spodziewali się wierni” – stwierdza gospodyni „Gościa Radia ZET”.

– Na to, co się dzieje, można patrzeć dwojako. Można patrzeć jako na klęskę Kościoła, a można patrzeć jako na trudny dar. Przez całe wieki mówiliśmy, że Kościół jest święty. To prawda, jest święty świętością pana Jezusa, ale myśmy pomylili te role – uważa ojciec Wiśniewski. 

Zobacz także

– Wydawało nam się, że święty Kościół jest świętością także ludzi. Nastąpiło pokazanie, że wcale tak nie jest, że ludzie są grzeszni, że wielokrotnie nie chcieliśmy się do tego przyznawać i w tym sensie wydaje mi się, że to jest trudny dar, ale dar. Może rzeczywiście oczyścić, wypalić coś w tym Kościele. Tak do tego podchodzę – dodaje kapłan.

Ojciec Wiśniewski odniósł się też do wywiadu arcybiskupa Wojciecha Polaka. Na łamach niemieckiej pracy przyznał, że nie wystarczy przeprosić ofiary za molestowanie, a potrzebna jest zmiana mentalności polskiego Kościoła. „Mamy w Kościele paraliżującą kulturę wszechogarniającej dyskrecji” – mówił abp Polak.

 Głos jego i głos innych coraz bardziej się przebija. Jesteśmy w moim przekonaniu na dobrej drodze, ale jeszcze trzeba kuć żelazo. Jeszcze świeccy katolicy mają tutaj do spełnienia bardzo ważną rolę. Każdy na swój sposób – komentuje o. Ludwik Wiśniewski. Jak ojciec Wiśniewski postrzega pożar katedry Notre Dame?

– Czy ojciec dopatrzył się tutaj symboli, znaków? Niektórzy się doszukiwali – zauważa gospodyni programu.

– Są tacy ludzie, którzy zawsze znają boże plany, plany rozwoju świata. Bardzo przykre wydarzenie – mówi duchowny o pożarze katedry. „Jeśli ktoś, zwłaszcza na miejscu w Paryżu dopatrzyłby się jakiegoś znaku, to dobrze. Wydaje mi się jednak, że nie mamy prawa bez przerwy próbować wyjaśniać, co to opatrzność zrobiła” – dodaje.

Zobacz także

Beata Lubecka zacytowała jednego z prawicowych publicystów: „Znaki są od tego, żeby je odczytywać. Płonie katedra Notre Dame w Paryżu. Płonie kościół, płonie Europa, czas zmierzchu. Jeśli się nie nawrócimy, spłoniemy wszyscy”.

– Wręcz apokalipsa – podsumowuje gospodyni „Gościa Radia ZET”.

– Wyzwanie stale ważne, nawet kiedy Notre Dame nie płonie. Wezwanie pana Jezusa do nawrócenia to wyzwanie zawsze aktualne – uważa o. Wiśniewski.

– Nie należy jakoś tak podchodzić do różnych wydarzeń, że one mówią to czy tamto. Zwłaszcza, że są takie tendencje. My jesteśmy narodem chrześcijańskim, wybranym, a ten Zachód odszedł od Pana Boga. Czasem odnoszę wrażenie, że na Zachodzie to chrześcijaństwo jest bardziej prawdziwe niż u nas. Choćby uchodźcy… oni potrafili się do tego ustosunkować, a my naród chrześcijański? Zatrzasnęliśmy drzwi. To jest chrześcijański gest? Dajmy sobie spokój – prosi w Radiu ZET dominikanin.

RadioZET.pl