Ekspertka alarmuje. Polska na mapie potencjalnych ataków terrorystycznych

Redakcja
23.08.2017 08:05
Ekspertka alarmuje. Polska na mapie potencjalnych ataków terrorystycznych
fot. Archiwum Radia ZET

Atak w Barcelonie jest spowodowany uczestnictwem w operacji „Inherent Resolve” na Bliskim Wschodzie – mówi ekspertka ds. terroryzmu z Collegium Civitas Magdalena El Ghamari. Według niej, ze względu na nasze zaangażowanie w operację, Polska także jest potencjalnie zagrożona atakiem.

Unia decyduje o wychowaniu. Zachęca ojców do urlopów tacierzyńskich kosztem matek. Czy to integracja w polską rodzinę? Wyraź swoją opinię w serwisie MAM ZDANIE!

- Al-Amak, czyli agencja prasowa Państwa Islamskiego powiedziała, że atak w Barcelonie jest spowodowany uczestnictwem (Hiszpanii) w operacji ''Inherent Resolve'', która ma miejsce na Bliskim Wschodzie - mówimy o Iraku i Syrii” – powiedziała kierownik Pracowni Bezpieczeństwa Kulturowego Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi i Gospodarczymi Collegium Civitas Magdalena El Ghamari.

Jak tłumaczyła ekspertka, zaangażowanie Hiszpanii w operację sprowadza się do dostarczania pomocy humanitarnej i szkoleń sił irakijskich. - Patrząc w kontekście uczestnictwa w operacji ''Inherent Resolve'' my jako Polska jesteśmy też mocno zaangażowani, a na pewno dużo bardziej niż Hiszpanie – powiedziała El Ghamari. Na liście potencjalnych zamachów, według ekspertki znajdują się Włochy i Rosja.

Zobacz także

Jednocześnie El Ghamari zaznaczyła, że potencjalny atak ma nie tylko wymiar propagandowy i wymiar medialny, ale też ma na celu skłócenie społeczeństwa od wewnątrz. - Od miesięcy widzimy, co się dzieje w kontekście kryzysu medialnego, w kontekście terroryzmu i to, jak łatwo każdego człowieka ze sobą skłócić, jeżeli chodzi o kwestie, które są bardzo ciężkie, które są związane bezpośrednio z bezpieczeństwem i narodowym, i międzynarodowym – mówiła. Jak dodała, „niestety Polska tutaj na mapie tych potencjalnych ataków byłaby celem, który uwydatniałby tę zmianę taktyki, więc trzeba to oczywiście brać pod uwagę''.

Zmiany w działaniu terrorystów

Zapytana o sposoby działania terrorystów, ekspertka podkreśliła, że dzisiaj „nie trzeba mieć materiałów wybuchowych, nie trzeba mieć broni palnej, w zasadzie można korzystać ze wszystkich elementów, które są dookoła nas”. Jak tłumaczyła, materiały propagandowe podpowiadają przyszłym terrorystom, żeby używać motocykli, używać samochodów czy furgonetek.

- Problem i różnica między sama Al-Kaidą i np. Daesh polega na tym, że Al-Kaida dokładnie pokazywała jaki jest cel i jakie są środki do uzyskania tego celu, i jakimi metodami trzeba to zrobić. I co więcej - wskazywała kto jest wrogiem – powiedziała El Ghamari.

Według niej zmiana w działaniu terrorystów na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat polega na tym, że mają oni podany tylko cel. - Chętni się do niego znajdą. (…) I okazuje się, że wcale nie trzeba być już ''przyklejonym'', tak kolokwialnie mówiąc, do tej siatki związanej z Daesh albo inną organizacją, jest to już ''terroryzm inspirowany'', czyli ideologia została zasiana tak w sercach, jak i umysłach – tłumaczyła ekspertka.

W jej ocenie grupę terrorystyczną wspierać mogą bardzo różne osoby: od chorych psychicznie, osoby zradykalizowane, po osoby niemogące sobie znaleźć miejsca w życiu czy osoby, które utknęły w obozach dla uchodźców. - One same mogą (…) dokonać takiego zamachu, jaki mieliśmy okazję widzieć na przełomie ostatnich dni. To w tym jest najbardziej tragiczne – podsumowała El Ghamari.

RadioZET.pl/PAP/DG