Zamknij

Decyzja rządu: Polska zamyka przestrzeń powietrzną dla samolotów z Białorusi

26.05.2021 18:44
Belavia
fot. AP/Associated Press/East News

Rada Ministrów przyjęła zakaz wlotu w polską przestrzeń powietrzną samolotów użytkowanych przez przewoźników z Białorusi. Jest to element realizacji sankcji, o które wnioskował podczas Rady Europejskiej premier Mateusz Morawiecki - poinformował w środę na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller. Rozporządzenie wejdzie w życie w czwartek 27 maja. 

Polska zakazuje wlotu w polską przestrzeń powietrzną samolotów z Białorusi. Tak zdecydowały polskie władze, a tę decyzję przekazał w mediach społecznościowych rzecznik rządu Piotr Müller

"Jest to element realizacji sankcji, o które wnioskował podczas Rady Europejskiej premier Mateusz Morawiecki" - napisał. Rozporządzenie wejdzie w życie w czwartek 27 maja. Dodano, że zakaz nie będzie stosowany wobec samolotów wykonujących lot o statusie HUM, czyli lotu statku powietrznego biorącego udział w akcji humanitarnej.

UE reaguje ws. Białorusi. Zakaz wlotów w przestrzeń powietrzną

Szefowie państw i rządów zdecydowali w poniedziałek o nałożeniu kolejnych sankcji na przedstawicieli reżimu białoruskiego, jak również sankcji gospodarczych na Białoruś. Zdecydowali również o wprowadzeniu zakazu przelotów przez przestrzeń powietrzną UE dla białoruskich linii lotniczych i uniemożliwieniu im dostępu do portów lotniczych UE oraz zaapelowali do przewoźników lotniczych mających siedzibę w UE o unikanie przelotów nad Białorusią.

Jak pisaliśmy wcześniej, część państw zaczęła realizować postulat niewpuszczania w swoją przestrzeń powietrzną samolotów z Białorusi. Tak zrobiła m.in. Francja, która nie chciała wpuścić do siebie maszyny lecącej z Mińsk do Barcelony. Z uwagi na decyzję władz francuskich, samolot nie mógł przekroczyć nawet granicy z Polską (krążył między Brześciem a Baranowiczami), aczkolwiek jak przyznał rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, polska strona "nie miała wpływu na tę decyzję".

- Załoga samolotu Belavia została poinformowana, że może mieć problemy z przekroczeniem francuskiej przestrzeni powietrznej. Pilot podjął decyzję, by zawrócić do Mińska - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Paweł Łukaszewicz. Co ciekawe, inny samolot Belavii - jak podawał polsatnews.pl - ostatecznie wylądował na Okęciu. - Nie dostaliśmy żadnej informacji, dlatego nie mieliśmy podstawy, żeby nie wpuścić samolotu - poinformowała w rozmowie polsatnews.pl Karina Lisowska, rzecznik prasowy i Dyrektor Biura Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Ta sytuacja miała jednak miejsce przed ogłoszonym właśnie rozporządzeniem rządu.

Raman Pratasiewicz i jego dziewczyna zatrzymani w Mińsku.

Decyzje, które zapadły podczas szczytu UE to konsekwencje niedzielnego przymusowego lądowania samolotu Ryanair w Mińsku, który leciał z Aten do Wilna. Pretekstem było rzekome zagrożenie bombowe, które według niezależnych białoruskich mediów było prowokacją służb specjalnych. Władze Białorusi potwierdziły, że wysłały myśliwiec białoruskich sił zbrojnych MiG-29 w kierunku pasażerskiej maszyny.

W samolocie linii Ryanair zatrzymany został opozycyjny dziennikarz, bloger i aktywista Raman Pratasiewicz, a także jego partnerka Sofia Sapiega, obywatelka Rosji. Władze Białorusi ścigały Pratasiewicza listem gończym.

Działania Białorusi potępiło wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, "terroryzm państwowy" i "porwanie samolotu", a także domagając się wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia i zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej.  

RadioZET.pl/PAP/Twitter/polsatnews.pl/tvn24.pl