Wsadził swojego psa do worka i utopił w jeziorze. Tłumaczył, że od dawna działał mu na nerwy

Redakcja
04.01.2019 11:34
Wsadził swojego psa do worka i utopił w jeziorze. Tłumaczył, że od dawna działał mu na nerwy
fot. Shutterstock

65-letni mieszkaniec Przechlewa usłyszał zarzut zabicia ze szczególnym okrucieństwem psa, którego był właścicielem. Żywe zwierzę włożył do worka i wrzucił do jeziora. Mężczyzna przyznał się do popełnienia przestępstwa.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Właściciel psa, 65-letni mieszkaniec Przechlewa, w czwartek usłyszał zarzut zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do popełnienia czynu.

– Powiedział, że pozbył się psa, bo ten od dłuższego czasu działał mu na nerwy. Miał go dość – poinformował PAP w piątek rzecznik człuchowskiej policji Sławomir Gradek.

Podejrzanemu grozi 5 lat więzienia

28 grudnia 2018 r. przypadkowy spacerowicz zauważył dryfujący worek przy brzegu jeziora Rąbki w Przechlewie. Wezwał policję. Okazało się, że w worku jest martwy pies. Był w nim kilka dni. Wykazała to zlecona sekcja zwłok. Potwierdziła, że zwierzę zostało włożone do worka żywcem, a dopiero potem wrzucone do jeziora. Policja po kilku dniach prowadzonego dochodzenia ustaliła właściciela czworonoga.

RadioZET.pl/PAP/BM