Dzieci bawiły się benzyną. 9-latek stanął w płomieniach

22.04.2019 16:45
Stowarzyszenie "Naszym Dzieciom"
fot. Stowarzyszenie "Naszym Dzieciom"

9-letni chłopiec ma poparzone 60 proc. powierzchni ciała po tym, jak jego starsi koledzy podpalili wypełnione benzyną rowki w ziemi. Chłopiec został właśnie wybudzony ze śpiączki, ale jego stan wciąż jest poważny. Fundacja apeluje o pomoc. Żeby dziecko miało szanse na powrót do zdrowia, potrzeba około 400 tysięcy złotych.

Do dramatycznych wydarzeń doszło 8 kwietnia w miejscowości Rytel w województwie pomorskim. Kilku chłopców bawiło się na jednym z podwórek. Chcąc, żeby było „jak w filmie”, wlali w wydrążone w ziemi rowki znalezioną w pomieszczeniach gospodarczych benzynę i podpalili. Wszystkiemu przyglądał się młodszy brat jednego z nich, 9-letni Alan.

Silniejszy podmuch wiatru spowodował, że ubranie Alana błyskawicznie zapaliło się, a płomienie ogarnęły niemal całe jego ciało. „Alan się pali!” – krzyczała do mamy jego młodsza siostra. Jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych chłopca próbowali ratować jego brat i mama. Wkrótce na miejscu lądował śmigłowiec LPR, a poparzonego chłopca zabrano do szpitala w Szczecinie.

Zobacz także

– W pierwszych dniach po wypadku nie dawano mu wielu szans na przeżycie, zresztą w dalszym ciągu istnieje takie zagrożenie – mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Łukasz Ossowski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci i Młodzieży Rytla i Okolic „Naszym dzieciom”, które wzięło rodzinę Alana pod opiekę.

W poniedziałek Alan został wybudzony ze śpiączki. Jest z nim kontakt, ale stan chłopca wciąż jest poważny. Jego ciało jest poparzone w 60 proc., a w rany wdaje się martwica. Żeby ją zatrzymać, ojcu chłopca zdjęto skórę z nóg, żeby nałożyć ją na ciało Alana. W międzyczasie w szczecińskim laboratorium hodowana jest skóra dla chłopca, ale to czasochłonny proces.

Przed Alanem skomplikowane operacje, rekonstrukcje, przeszczepy, a w końcu rehabilitacja. Żeby powrócił do zdrowia, potrzebne są pieniądze – około 400 tys. zł. Zbiórkę prowadzi już Stowarzyszenie „Naszym dzieciom”.

Pieniądze można wpłacać na konto stowarzyszenia nr: 30 8147 0002 0008 1953 2000 0010, Bank Spółdzielczy w Czersku, w tytule należy wpisać: „Pomoc dla Alana”.

Zobacz także

RadioZET.pl/trojmiasto.wyborcza.pl