Zamknij

Panu Włodkowi podpalono Żuka, w którym sprzedawał książki. Ludzie ruszyli na pomoc [FOTO]

Redakcja
13.09.2018 09:37
Tczew
fot. Twitter/Maciej Bąk

50 tysięcy złotych w zaledwie dwa dni – tyle udało się zebrać dla pana Włodzimierza, który od 13 lat w Tczewie sprzedawał na targu książki ze starego Żuka. Auto zostało podpalone przez nieznanych sprawców, a ogień strawił kilkaset przechowywanych w nim książek.

Jedna ze stałych klientek pana Włodka, Katarzyna Gapska, postanowiła opisać jego historię w internecie i zorganizowała zbiórkę na nowego Żuka.

– Poczułam do niego sympatię. Rzadko kiedy spotyka się takiego pasjonata, który nie tylko te wszystkie książki przeczytał, ale potrafi o nich opowiadać – mówi pani Katarzyna, dodając: – Pan Włodek jest tutaj taką miejską legendą, a teraz to już chyba ogólnopolską.

Sam pan Włodzimierz jest bardzo o wdzięczny za bezinteresowną pomoc ze strony mieszkańców Tczewa i innych ludzi. – Mam już pieniędzy na dziesięć Żuczków! – przyznaje.

Mężczyzna dostał już nie tylko pieniądze na nowe auto, ale też dziesiątki nowych książek na sprzedaż. W akcję pomocy dla targowego księgarza zaangażowała się również miejska biblioteka.

RadioZET.pl/MBa/MP