Porwanie 3-latki i jej matki. Areszt dla dwóch podejrzanych, w tym ojca dziecka

Mikołaj Pietraszewski
10.03.2019 12:35
Porwanie
fot. PAP

Sąd Rejonowy w Białymstoku zdecydował w niedzielę o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące dwóch mężczyzn podejrzanych o bezprawne pozbawienie wolności 25-letniej kobiety i jej córki – poinformowała rzecznik tego sądu Beata Wołosik. Jednym z podejrzanych mężczyzn jest ojciec dziecka. Postanowienie nie jest prawomocne, przysługuje na nie zażalenie.

O tymczasowe aresztowanie wnioskowała Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, która w sobotę postawiła mężczyznom zarzut bezprawnego pozbawienia wolności 25-letniej kobiety i trzyletniej córki. Grozi za to kara od trzech miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Sędzia Wołosik poinformowała, że wnioski wpłynęły do sądu w sobotę późnym wieczorem, zostały rozpatrzone w niedzielę rano.

- Są w odniesieniu do obu panów podejrzanych orzekł o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, czyli do 6 czerwca 2019 r. – powiedziała.

Porwanie Amelki i jej matki. Zarzuty dla ojca

Do porwania matki i trzyletniej Amelki doszło w ostatni czwartek w Białymstoku przed południem na osiedlu Dziesięciny. Dwaj mężczyźni wciągnęli do samochodu kobietę i dziecko i odjechali. Kilkaset metrów dalej samochód porzucili. Policja od początku rozpoczęła działania pościgowe we współpracy m.in. ze Strażą Graniczną, która użyczała kilkukrotnie śmigłowca. Funkcjonariusze wykorzystali w poszukiwaniach helikopter Black Hawk. 

Zobacz także

Trzyletnia Amelka oraz jej 25-letnia matka zostały odnalezione w Ostrołęce (woj. mazowieckie) w piątek po południu. Policja zatrzymała dwie osoby, w tym ojca dziecka, podejrzewane o udział w ich uprowadzeniu. Kobieta z córką są zdrowe. Przy poszukiwaniach zadziałał Child Alert. Mieszkanka okolic Ostrołęki zauważyła bowiem samochód osobowy, którym poruszał się poszukiwany mężczyzna z żoną i córką, i zawiadomiła policję. 

Ojcu trzyletniej Amelki i mężowi 25-latki postawiono, jak dotąd, zarzut z art. 189 kodeksu karnego. Mówi on o bezprawnym pozbawieniu wolności człowieka. Grozi za to od trzech miesięcy do 5 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do winy, ale złożył obszerne wyjaśnienia w sprawie. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MP