Szydło mogła „wylatać” 2,6 mln zł! Poseł interweniuje, MON odpowiada

Redakcja
08.05.2018 07:12
Szydło
fot. East News

Beata Szydło w trakcie dwóch lat sprawowania funkcji premiera 77 razy podróżowała wojskową CASĄ. Jako że szacunkowa wartość jednej takiej podróży wynosi 34 tys. zł, okazuje się, że była szefowa rządu mogła „wylatać” ponad 2,6 mln zł. 

O tym, że wojskowy samolot transportowy CASA (przeznaczony przede wszystkim do szkoleń i transportu broni) służył Beacie Szydło do prywatnych lotów, pisała już przed rokiem „Rzeczpospolita”.

„Podniebna taksówka”

Ówczesna szefowa rządu miała wykorzystywać fakt, że baza CASY znajduje się w podkrakowskich Balicach, a więc w jej rodzinnym regionie (Szydło mieszka w Przecieszynie pod Oświęcimiem). Według wojskowych procedur członkowie rządu mogą lecieć CASĄ tylko w przypadku wykonywania obowiązków służbowych związanych z armią.

Zobacz także

Rozmówcy dziennika jednoznacznie przekonywali, że podróże Szydło były wyraźnym naruszeniem tych procedur. Minister obrony narodowej z czasów PO Tomasz Siemoniak stwierdził, że za swojej kadencji nie pozwolił, aby ktokolwiek traktował wojskowe samoloty jako „podniebną taksówkę”.

Poseł Nowoczesnej interweniuje

Po doniesieniach gazety zainterweniował poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski. Złożył on interpelację ws. lotów Szydło, aby dowiedzieć się, ile mogły kosztować. Otrzymał już odpowiedź od MON:

„Otrzymałem odpowiedź na interpelację ws. lotów Beaty Szydło wojskową CASĄ. Okazuje się, że była szefowa rządu używała jej 77 razy. Zgodnie z medialnymi informacjami jeden lot kosztował ok. 34 000 zł. Wychodzi na to, że podatnicy zapłacili za podróże PBS ok. 2 618 000 zł” — pisze parlamentarzysta.

O podróżach najwyżej postawionych osób w państwie niejednokrotnie już wcześniej informowaliśmy. Pisaliśmy m.in. o tym, ile kosztowały podróże CASĄ Mateusza Morawieckiego z czasów, gdy był jeszcze wicepremierem rządu Szydło.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/MP