Tarczyński twierdził, że nie pobiera pensji z parlamentu. Kancelaria Sejmu mówi co innego

Mikołaj Pietraszewski
07.06.2018 08:22
Tarczyński
fot. Jacek Domiński/East News

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński zapewniał, że nie pobiera pensji poselskiej. Kancelaria Sejmu podała jednak, że ostatnią wypłatę dostał w maju tego roku.

Dominik Tarczyński używał tego argumentu, m.in. kłócąc się z posłem Stefanem Niesiołowskim. – Nie jestem posłem zawodowym, zrezygnowałem z pieniędzy publicznych. A ty jesteś żałosnym zerem – pisał do Niesiołowskiego.

Ale całkiem niedawno okazało się, że jako poseł w 2017 roku zarobił 142 tys. zł. Kiedy na Twitterze zapytał go o to Konrad Piasecki, Tarczyński przekonywał, że z uposażenia zrezygnował dopiero w 2018.

_P9R0797062117

Teraz już wiadomo, że to nieprawda. Tarczyński zarabia bowiem poza Sejmem. Według oświadczenia majątkowego na prawach autorskich, na co pozwalają przepisy, ale jego pensja sejmowa musi być pomniejszona o te dodatkowe dochody.

Poseł Tarczyński z tytułu praw autorskich zarobił 91 tysięcy złotych oraz prawie 7 tysięcy z najmu mieszkania.

RadioZET.pl/MaG/MP