Posłanka PiS: wprowadziłabym jednowładzwo J. Kaczyńskiego. Ale niestety jesteśmy krajem demokratycznym

Redakcja
21.05.2018 13:11
Lichocka
fot. Andrzej Hulimka/East News

Podczas spotkania z wyborcami Joanna Lichocka ostro krytykowała fakt, iż za większością mediów w Polsce stoi zagraniczny kapitał. Posłanka PiS znalazła nawet rozwiązanie tego problemu. Jej zdaniem, najlepsze dla Polski byłoby... jednowładztwo Jarosława Kaczyńskiego. Potem tłumaczyła, że ta wypowiedź to żart, a media związane z koncernem Axel Springer oskarżyła o manipulację.  

Sprawę jako pierwszy nagłośnił portal Onet.pl, po nim pisał o tym m.in. „Fakt”. Chodzi o spotkanie z wyborcami w ramach ogólnopolskiej kampanii „Polska jest jedna”. Lichocka odwiedziła w ostatni weekend Lipno w woj. kujawsko-pomorskim:

Tematem dyskusji było funkcjonowanie sektora medialnego w Polsce. Według posłanki PiS zdecydowana większość mediów, zwłaszcza regionalnych, znajduje się w zagranicznych rękach i należałoby zmienić ten stan rzeczy.

„Wprowadziłabym jednowładztwo J. Kaczyńskiego”

— Narodowość kapitału ma znaczenie i to, że ta prasa nie jest polska, to oczywiście ma przełożenie na to, co w tej prasie jest napisane — mówiła na spotkaniu, podając za przykład „Dziennik Zachodni”, gdzie — w jej opinii — od jakiegoś czasu realizowana jest antypolska, proniemiecka propaganda, promująca autonomię Śląska względem Polski.

— To są niebywałe rzeczy, ale my troszeczkę jesteśmy bezradni, ponieważ jest państwo demokratyczne. Wiem, że to państwu się nie podoba. Ja też najchętniej bym wszystko pozamykała, powsadzała do więzień, zrobiła porządek raz, dwa, trzy i wprowadziła najlepiej jednowładztwo Jarosława Kaczyńskiego. Wtedy byłabym spokojna, że jest dobrze. Ale niestety nie możemy sobie na to pozwolić, bo jesteśmy krajem demokratycznym i obowiązują nas prawa i zasady państw demokratycznych — powiedziała (cytat za Onet.pl).

Jak podkreśliła, panaceum na obecną — jej zdaniem — patologiczną sytuację jest przygotowywana od jakiegoś czasu ustawa o dekoncentracji mediów, której termin procedowania zależy od decyzji prezesa PiS.

Lichocka komentuje

Do sprawy odniosła się już sama zainteresowana. Na swoim profilu na Twitterze oskarżyła „Onet” i „Fakt” o manipulację, a swoją wypowiedź określiła jako... żart:

„Onet manipuluje. Z żartu zrobili poważną wypowiedź. Kłamstwo, manipulacja – niemiecki portal po polsku i jego kwintesencja” — pisze Lichocka, krytykując w swoich wpisach cały koncern Axel Springer, do którego należą wyżej wymienione tytuły.

RadioZET.pl/Onet.pl/MP