Zamknij

Posłanki KO spotkały się z Agatą Dudą. „Podzieliła nasze obawy co do zmian w szkołach”

24.01.2022 14:15
Agata Duda
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

- Pani prezydentowa zgodziła się z nami, że są to niebezpieczne zapisy dla polskiej szkoły. To obiecująca informacja - ocenia Krystyna Szumilas, była wiceminister edukacji. W poniedziałek wraz z innymi posłankami KO spotkała się w sprawie „lex Czarnek” z Agatą Kornhauser-Dudą.

Po tym, jak Sejm przegłosował nowelizację prawa oświatowego nazywaną popularnie „lex Czarnek”, która znacząco wzmacnia rolę kuratorów oświaty, posłanki Koalicji Obywatelskiej zwróciły się o spotkanie w tej sprawie z Agatą Kornhauser-Dudą. Przypominały, że pierwsza dama jest nauczycielką i matką, więc liczyły na jej głos w kwestii zmian w szkołach.

Posłuchaj podcastu

Ta dotychczas nie włączała się w dyskusje publiczne, nawet te dotyczące szkół (nie komentowała np. likwidacji gimnazjów i reformy Anny Zalewskiej). Spotkanie wyznaczono jednak na poniedziałek 24 stycznia.

"Gdyby Agata Duda decydowała, ustawa nie weszłaby w życie"

Rozmowa trwała 1,5 godz. Posłanki nie kryły optymizmu. - Była to rozmowa o problemach, które toczą polską szkołę. Widać było zainteresowanie naszym zdaniem. Pani prezydentowa dokładnie wypytywała, jakie konsekwencje mogą przynieść nowe zapisy - relacjonowała tuż po spotkaniu Krystyna Szumilas, była wiceminister edukacji, posłanka KO. A chodzi konkretnie o trzy zmiany, czyli ograniczenie roli rodziców w decydowaniu o zajęciach pozalekcyjnych, zwiększoną rolę kuratora w możliwości odwołania dyrektorów szkół i przekazywanie danych osobowych nauczycieli do ZUS-u.

- Pani Agata Duda zgodziła się z nami, że są to niebezpieczne zapisy dla polskiej szkoły, które mogą spowodować zamknięcie placówki przed organizacjami pozarządowymi. Uznała również, że nadzór kuratora nad dyrektorem jest za duży, również sprawa przekazywania danych osobowych nauczycieli pomiędzy bazami bez rzeczywistej konieczności jest procederem niebezpiecznym. To obiecująca informacja – mówiła Szumilas, podkreślając, że prezydentowa spojrzała na ustawę oczami nauczyciela.

Pierwsza dama obiecała też, że będzie rozmawiała z prezydentem o „lex Czarnek” i postara się być na spotkaniu z ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem i Andrzejem Dudą. - To było dobre merytoryczne spotkanie. Pani prezydentowa przyszła na nie, doskonale znając zapisy ustawy. Jesteśmy zadowolone, że taka normalna rozmowa o szkole miała miejsce. Wstyd, że minister Czarnek takiej rozmowie nie chciał podjąć - dodawała Barbara Nowacka, posłanka KO.

Według Katarzyny Lubnauer, to że Agata Duda spotkała się z nimi, oznacza, że edukacja leży jej na sercu. - Gdyby to ona decydowała, jestem przekonana, że ta ustawa nie weszłaby w życie – mówiła posłanka KO, dziękując prezydentowej za spotkanie.

"Lex Czarnek" odrzucone w komisjach Senatu

Przypomnijmy, że 13 stycznia Sejm głosami PiS przegłosował nowelizację prawa oświatowego. Projekt ustawy trafił do Senatu, tam połączone komisje nauki, edukacji i sportu oraz obrony narodowej w ubiegłym tygodniu opowiedziały się za odrzuceniem ustawy. Ustawa pewnie wróci do Sejmu i - z dużym prawdopodobieństwem – znów będzie przegłosowana i trafi na biurko prezydenta.

Przeciwko „lex Czarnek” od wielu miesięcy protestują nauczyciele, dyrektorzy, rodzice i organizacje pozarządowe, a także oświatowe związki zawodowe i samorządy. Według ekspertów zmiany m.in. zabierają rodzicom prawo do decydowania o swoich dzieciach. Teraz jeśli klasa, nauczyciel chce zaprosić kogoś z zewnątrz, potrzeba zgody rady rodziców i dyrektora. Według nowego prawa dyrektor będzie musiał wystąpić o pozytywną opinię kuratora nie później niż niż na dwa miesiące przed rozpoczęciem zajęć i to kurator podejmie ostateczną decyzję, czy zajęcia będą czy nie. To nie tylko mnoży biurokrację i wydłuża całą ścieżkę, ale zwiększa kontrolę nad tym, kto przyjdzie do szkoły, bo dyrektor będzie musiał przekazać też program lekcji oraz materiały dydaktyczne.

Według nowelizacji prawa kurator mógłby też odwołać dyrektora, jeśli ten nie zrealizuje w konkretnym terminie „zaleceń wynikających z przeprowadzonych czynności z zakresu nadzoru pedagogicznego”. Czyli tak naprawdę większego powodu nie potrzeba, żeby takiego dyrektora zwolnić.

RadioZET.pl

C