Zamknij

Poważna pomyłka podczas szczepienia w Krakowie. Personel pomieszał dawki

12.05.2021 11:35
Szczepienie przeciw COVID-19
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Pani Małgorzata z Krakowa w kwietniu została zaszczepiona przeciw Covid-19 Pfizerem. W maju przez pomyłkę podano jej preparat AstraZeneki. Kobieta obawia się, że zmieszanie dawek może odbić się na jej zdrowiu. Szpital im. Stefana Żeromskiego obwinia pacjentkę i zapewnia, że sytuacja z pomyleniem szczepionek już się nie powtórzy.

W szpitalu im Stefana Żeromskiego w Krakowie doszło do pomyłki podczas szczepień przeciwko COVID-19. Pani Małgorzata, która przyszła po drugą dawką Pfizera, otrzymała preparat AstraZeneki. O sprawie opowiedziała „Gazecie Wyborczej”. Szpital zgłosi pomyłkę Ministerstwu Zdrowia.

Poważna pomyłka podczas szczepienia w Krakowie. Jak do niej doszło?

Pani Małgorzata została zaszczepiona pierwszą dawką Pfizera w kwietniu. Termin drugiego szczepienia wyznaczono na 12 maja, jednak kobieta poprosiła o przełożenie wizyty na 11 maja. Szczepienie przełożono.

Kobieta zgłosiła się w rejestracji umówionego dnia. Lekarka zbadała ją i odebrała kartkę z informacją o pierwszym szczepieniu. Był na niej termin przyjęcia drugiej dawki i nazwa rodzaju szczepionki. Pani Małgorzata twierdzi, że lekarka zakwalifikowała ją na szczepienie bez zapoznania się z informacjami zawartymi na kartce.

Pani Małgorzata powiedziała „Gazecie Wyborczej”, że pomyłka wyszła na jaw przypadkiem, w czasie rozmowy w poczekalni.

– Okazało się, że zostałam zaszczepiona AstraZenecą, a nie jak za pierwszym razem Pfizerem! To niewyobrażalny błąd! – powiedziała oburzona pacjentka.

Pani Małgorzata powiedziała, że na razie czuje się dobrze, ale obawia się, że mieszanka różnych szczepionek może odbić się na jej odporności.

Szpital w Krakowie potwierdził, że doszło do pomyłki

Zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Specjalistycznym im. Żeromskiego w Krakowie Katarzyna Turek-Fornelska przyznała, że doszło do pomyłki.

– Taka sytuacja nigdy nie powinna się zdarzyć – powiedziała Gazecie Wyborczej.

Zaprzeczyła jednak, że pani Małgorzata miała ze sobą kartkę z informacjami o pierwszym szczepieniu. Pomyłkę personelu szpitala tłumaczy faktem, że 11 maja szczepieni byli nauczyciele preparatem AstraZeneki.

– Pani powiedziała jednak, że jest nauczycielką, co niejako uwiarygodniło fakt, że powinna być dziś zaszczepiona – dodała Turek-Fornelska.

Pani Małgorzata temu zaprzecza i zarzuca dyrekcji szpitala kłamstwo.

W życiu nie byłam nauczycielką i nikomu takich bzdur nie przekazywałam.

pani Małgorzata, pacjentka

Zarówno pacjentka jak i szpital zgłoszą sprawę Ministerstwu Zdrowia.

Wicedyrektor szpitala powiedziała, że zmieszanie szczepionek prawdopodobnie nie zaszkodzi pacjentce. 1 czerwca pani Małgorzata zostanie przebadana pod kątem przeciwciał. Katarzyna Turek-Fornelska zapewniła też, że sytuacja się nie powtórzy, ponieważ szpital będzie informował pacjentów, jaki preparat jest podawany w danym dniu.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza, oprac. AK