Poważny zarzut dla podpalacza biura Beaty Kempy. Grozi mu 15 lat

Michał Strzałkowski
15.12.2017 13:08
Poważny zarzut dla podpalacza biura Beaty Kempy. Grozi mu 15 lat
fot. Archiwum RadioZET.pl

Podpalacz, który podpalił biuro poselskie Beaty Kempy, usłyszał poważny zarzut o charakterze terrorystycznym. Grozi mu nawet 15-letnia odsiadka.

Zagłosuj

Myślisz, że podpalacz dostanie duży wyrok bezwzględnego więzienia?

Liczba głosów:

We wtorek do biura poselskiego PiS wszedł Sebastian K. i mówiąc, że nie zgadza się z obecną polityką rządu, rozlał łatwopalną substancję, a następnie podpalił. Nikt poważnie nie ucierpiał dzięki natychmiastowej akcji gaśniczej. Mężczyzna został aresztowany. Na przesłuchaniu przyznał się do wszystkiego.

Poważny zarzut

Cała sprawa jest poważniejsza, niż mogłoby się wydawać, bowiem Sebastian K. usłyszał zarzut o charakterze terrorystycznym. – Ustaliliśmy 15 osób pokrzywdzonych, w tym 6 dzieci. Wszyscy mieszkali w tej kamienicy w Sycowie, gdzie Sebastian K. wybił metalowym przedmiotem szybę w drzwiach biura poselskiego. Następnie rozlał łatwopalną substancję i podpalił wnętrze. Tylko dzięki akcji gaśniczej podjętej przez policjantów i strażaków pożar został ugaszony – mówił prokurator Robert Tomankiewicz w rozmowie z PAP.

Niechęć do rządu

Sprawca tłumaczył swój czyn niechęcią do obecnego rządu. – Chciał w ten sposób wpłynąć na samą poseł oraz na innych członków rządu Rzeczpospolitej Polskiej, by zaprzestali określonych działań. Szczególnie chodziło o prace legislacyjne związane z reformą wymiaru sprawiedliwości oraz z ordynacją wyborczą – tłumaczył prokurator.

Więcej szczegółów:

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/strz